Sebastian Szymański zanotował spektakularne wejście do Fenerbahce, dla którego w debiutanckim sezonie strzelił już 12 goli i zanotował 14 asysty w 46 spotkaniach. Polski pomocnik na początku sezonu spisywał się fantastycznie w stambulskim zespole, ale trzeba przyznać, że w 2024 roku spisuje się nieco gorzej pod względem liczb. W 17 meczach, w których wystąpił w tym roku, zdobył bramkę i zaliczył cztery asysty.
- Nie demonizowałbym obecnej sytuacji. Sebek w każdym meczu dochodzi do sytuacji albo jest bliski asysty. Z Estonią trafił do siatki i liczę, że się odblokował. Dobrze, bo rozpoczął się decydujący i najważniejszy moment sezonu. Z reprezentacją chce awansować do Euro, a potem w nim wystąpić. W Turcji walczy o mistrzostwo – rywalizacja z Galatasaray jest na kosmicznym poziomie - ocenił agent zawodnika Mariusz Piekarski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Onet.
Całościowo Szymański rozgrywa świetny sezon i przykuwa uwagę klubów z najlepszych lig Europy. W ostatnim czasie pojawiły się doniesienia, jakoby pomocnik Fenerbahce latem miał przejść do Napoli. Tym samym mógłby być następcą Piotra Zielińskiego, który od kolejnego sezonu ma reprezentować barwy Interu Mediolan. Transfer Szymańskiego do klubu z Neapolu mógłby zamknąć się w kwocie 25-30 milionów euro.
- Mamy dopiero marzec, rozgrywki trwają i wciąż jest wiele do wygrania. Zobaczymy, jak skończy się sezon w Turcji, co z reprezentacją Polski. Faktem jest, że Sebastian od początku sobie radzi w klubach zagranicznych. Grając w Dinamie Moskwa, Feyenoordzie czy teraz w Fenerbahce, trafiał na ciekawych trenerów, stawał się ich ulubieńcem, ponieważ dawał powody, by mieli go za co chwalić - mówił o Piekarski o przyszłości Szymańskiego. Zwracał uwagę na to, że pomocnik w każdym klubie szybko stawał się kluczową postacią w zespole.
- Jestem przekonany, że by sobie poradził - tak Piekarski odpowiedział na pytanie, czy Szymański poradziłby sobie w jednej z pięciu czołowych lig Europy. - Wszystko jest kwestią klubu. To najważniejsze. Wybierając nową drużynę, zawsze patrzyliśmy, jakie ma szanse na regularną grę. Sugerowaliśmy się tym, aby został realnym wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnił kadrę i usiadł na ławce. W Feyenoordzie się rozwinął, w Turcji zrobił kolejny krok - dodawał.
- Niedawno pojechałem z synem do Werony. Pozwiedzaliśmy, ale przy okazji obejrzeliśmy mecz Hellasu z Milanem – patrzyłem trochę pod kątem Sebastiana i uważam, że spokojnie poradziłby sobie w czołowych klubach Serie A - powiedział Piekarski. Może to tylko przypadek, ale w ostatnim czasie pojawiły się plotki nt. oferty mediolańskiego klubu, który widziałby Szymańskiego u siebie.
Nie ma jednak wątpliwości, że w głosie samego Sebastiana Szymańskiego jest tylko wtorkowy finał baraży Euro 2024 przeciwko Walii. Spotkanie to rozpocznie się o godzinie 20:45. 24-latek ma aktualnie 30 występów w narodowych barwach, w których trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców i tyle samo razy asystował przy trafieniach kolegów z kadry.