Nagła zmiana planów w reprezentacji Polski. PZPN nie miał wyjścia

Reprezentacja Polski wygrała 5:1 z Estonią i awansowała do finału baraży, gdzie zmierzy się z kadrą Walii. Jeżeli wygra ten mecz, to wywalczy awans na mistrzostwa Europy w Niemczech. Biało-Czerwoni już w poniedziałek wylecą do Cardiff, ale niedzielę spędzą jeszcze w Warszawie. Okazuje się jednak, że Michał Probierz i jego piłkarze musieli zmienić plany na ten dzień. Powód jest dość niecodzienny.

Reprezentacja Polski zagrała z Estonią najlepszy mecz od dawna. Rywale przez zdecydowaną większość spotkania nie mieli nic do powiedzenia. Jedynym pocieszeniem była dla nich honorowa bramka zdobyta w 78. minucie przez Martina Vetkala. Okoliczności, które do niej doprowadziły, są również powodem do obaw przed meczem z Walią - reprezentantów Polski za tego gola krytykował m.in. Artur Wichniarek.

Zobacz wideo Probierz szykuje tajną broń na Walię? "Oby nasze marzenia nie znalazły się w koszu"

Zmiana planów w reprezentacji Polski. Niecodzienny powód

Na mecz z Walijczykami Biało-Czerwoni udadzą się samolotem już w poniedziałek o 10:00. Niedzielę spędzą jednak jeszcze w Warszawie, gdzie mają zaplanowanych kilka aktywności. Tego dnia odbędzie się m.in. konferencja prasowa z udziałem Bartosza Slisza i Nicoli Zalewskiego oraz ostatni trening w Polsce. Jak informuje sport.interia.pl, przy okazji planowania tych wydarzeń, doszło do kilku zawirowań.

Portal przypomina, że już w sobotę było zamieszanie, bo początkowo zamierzano zorganizować trening reprezentacji Polski o godzinie 12:00. Miał on zostać poprzedzony konferencją. Ostatecznie jednak zdecydowano o przeniesieniu tych aktywności na popołudnie.

W niedzielę PZPN znów musiał zmienić swoje plany. Wszystko przez to, że tego dnia odbywa się Półmaraton Warszawski, który spowoduje utrudnienia w ruchu drogowym. Najpierw planowano, żeby piłkarze wyszli do dziennikarzy o 16:15, a na trening mieli się udać o 17:00. Potem zdawało się, że z powodu półmaratonu te aktywności zostaną przesunięte na godziny poranne. Ostatecznie udało się wszystko przesunąć o pół godziny. Tym samym konferencja prasowa rozpocznie się o 15:45, a trening o 16:30. 

Oby podobnych zawirowań nie było już przy okazji wylotu do Cardiff. Reprezentacja Polski z Walią zagra we wtorek 26 marca o godzinie 20:45. Jeżeli wygra ten mecz, to awansuje na Euro 2024 i trafi do grupy z Francją, Holandią i Austrią.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.