W czwartek rozpoczęły się baraże o udział w mistrzostwach Europy w Niemczech. Bierze w nim udział między innymi reprezentacja Polski, która zmierzy się z Estonią. Szanse na awans miały również Gruzja (77. w rankingu FIFA) i Luksemburg (85.). Spotkanie tych drużyn rozpoczęło się o godzinie 18:00 w Tbilisi.
Od początku meczu zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze, którzy musieli radzić sobie bez największej gwiazdy Chwiczy Kwaracchelii z Napoli. Częściej utrzymywali się przy piłce i przeprowadzali więcej okazji. Już w 21. minucie mogli objąć prowadzenie, ale sędzia dopatrzył się faulu i finalnie nie uznał trafienia. Luksemburg kompletnie sobie nie radził z rywalami, którzy coraz bardziej się rozkręcali.
Pod koniec pierwszej połowy mieli doskonałą okazję. Otar Kakabadze oddał świetny strzał, z którym poradził sobie jednak Anthony Moris. Chwilę później Gruzini wreszcie dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzelił Budu Zivzivadze. Więcej w pierwszej połowie już się nie wydarzyło i Gruzja prowadziła do przerwy 1:0.
Na początku drugiej połowy Luksemburg rzucił się do ataku. Szybko wypracował sobie dogodną okazję, ale Giorgi Mamardaszwili świetnie interweniował. Niedługo później goście wyrównali za sprawą Gersona Rodriguesa. Finalnie trafienie nie zostało jednak uznane. Sędzia cofnął akcję i po analizie VAR dopatrzył się faulu obrońcy Luksemburga we wcześniejszej sytuacji sam na sam, a następnie pokazał mu czerwoną kartkę. W efekcie goście nie wyrównali i musieli kończyć spotkanie w dziesiątkę. Arbiter popełnił jednak ogromny błąd, ponieważ wyrzucony z boiska Maxime Chanot był wcześniej w tej sytuacji faulowany przez rywala.
Gruzja wykorzystała grę w przewadze i niedługo później zdobyła drugą bramkę. Na listę strzelców ponownie wpisał się Budu Zivzivadze. Ostatecznie więcej w tym meczu już się nie wydarzyło i Gruzja wygrała 2:0. Tym samym awansowała do finału baraży, gdzie zmierzy się z Grecją lub Kazachstanem.
Gruzja 2:0 Luksemburg
Strzelcy: Budu Zivzivadze (41', 64')