Już się nie wywinie. Brazylijski gwiazdor idzie do więzienia

Robinho wreszcie trafi do więzienia - informują brazylijskie media. Były zawodnik m.in. Realu Madryt i AC Milanu w 2017 roku został skazany za zbiorowy gwałt w jednym z mediolańskich klubów, ale do tej pory pozostawał bezkarny. Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości zdecydował, że piłkarz niedługo zostanie zatrzymany i odbędzie dziewięcioletnią karę w brazylijskim więzieniu. 40-latek może odwołać się jeszcze do Federalnego Sądu Najwyższego.
Robinho
Screen/YouTube - https://www.youtube.com/watch?v=AEoWIBbxJgA

Robinho w 2017 roku został uznany za winnego udziału w zbiorowym gwałcie na obywatelce Albanii w mediolańskim klubie w 2013 roku. Sprawa piłkarza była rozpatrywana przez włoski sąd przez lata, ale wyrok w 2022 roku się uprawomocnił. Brazylijczyk grał wówczas w krajach, gdzie nie obowiązywała ekstradycja do Włoch, dlatego też do tej pory nie rozpoczął odbywania kary. Wiele wskazuje jednak na to, że wreszcie trafi za kratki. 

Zobacz wideo Zaskakujące powołanie Probierza! "Nie spodziewałem się"

Robinho wreszcie trafi do więzienia. Dziewięć lat za kratkami za udział w zbiorowym gwałcie

Robinho mieszka w Brazylii, a kraj tej nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej z Włochami. Dlatego tęż były zawodnik m.in. Realu Madryt i AC Milanu pozostawał bezkarny, ale brazylijski Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości wreszcie postawił tej sprawie kres. 

"Globo" informuje, że 20 marca zapadł wyrok, na mocy którego 40-latek ma trafić za kratki w swoim kraju i w więzieniu spędzi dziewięć lat. Udział w rozprawie na ten temat brało dziewięciu z jedenastu najwyżej postawionych sędziów w Brazylii i uznali oni, że wniosek Włochów i zatrzymanie Robinho jest zasadny. 

- Rozumiem, że nie ma konstytucyjnych przeszkód, aby zatwierdzić wykonanie kary. Wyrok został utrzymany w mocy przez sąd w Mediolanie, który jest właściwym organem - przekazał minister trybunału  Francisco Falcao w uzasadnieniu wyroku. 

Brazylijczycy nie rozpatrywali sprawy pod kątem winy Robinho, a dyskutowali o zasadności wniosku włoskiego sądu o zmuszeniu go do odbycia kary w ojczyźnie. Piłkarzowi przysługuje jeszcze prawo odwołania się do Federalnego Sądu Najwyższego, ale trybunał wydał już nakaz zatrzymania go. Były skrzydłowy reprezentacji Brazylii ma zostać ujęty w Santosie, gdzie obecnie mieszka. 

- Gdyby na moim miejscu był biały Włoch, to nie byłoby wątpliwości, że wszystko potoczyłoby się inaczej. Biorąc pod uwagę liczbę posiadanych dowodów, nie zostałbym skazany - tłumaczył niedawno Robinho zasłaniając się tym, że padł ofiarą rasizmu. W dowodach widniały m.in. materiały wideo, na których piłkarz przyznaje się do zarzucanego czynu, ale po czasie Brazylijczyk twierdził, że jest niewinny. 

Więcej o: