Były trener Legii robi furorę w znanym klubie. Rewelacja sezonu w silnej lidze

Besnik Hasi był szkoleniowcem, który zakończył oczekiwanie polskich kibiców na klub w Lidze Mistrzów i wprowadził do fazy grupowej Legię. Mimo to z Warszawy odchodził w niesławie, pod jego wodzą zespół spisywał się fatalnie. Potem bez powodzenia pracował w Grecji czy Arabii Saudyjskiej, aż w końcu wrócił do dobrze znanej mu Belgii. W KV Mechelen robi świetną robotę, co zostało dostrzeżone przez bardziej uznany klub.
Hasi
FOT. KUBA ATYS

Gdy Legia Warszawa w 2016 r. przebrnęła przez eliminacje Ligi Mistrzów, jej trenerem był Besnik Hasi. Mimo to jego pobyt w Polsce okazał się dużym rozczarowaniem. Z 18 meczów pod jego wodzą stołeczny zespół wygrał tylko pięć, poza tym sześć zremisował i siedem przegrał. We wrześniu, po zaledwie trzech miesiącach pracy, Albańczyk został zwolniony.

Zobacz wideo Dwa lata temu grał w 2. lidze, teraz jest w kadrze Probierza. "Radość i duma"

W kolejnych latach Hasi pracował w Olympiakosie (2017, 11 meczów), Al-Raed (2018-2021, 96 meczów) oraz Al-Ahli (2021-2022, 25 meczów). Dopiero w listopadzie zeszłego roku wrócił do kraju, w którym wiodło mu się najlepiej, czyli Belgii (przed przyjściem do Legii prowadził Anderlecht, z którym zdobył mistrzostwo). Zatrudniło go KV Mechelen, czterokrotny mistrz kraju i triumfator Pucharu Zdobywców Pucharów z sezonu 1987/88. Okazało się to wyjątkowo trafną decyzją.

Besnik Hasi odżył w KV Mechelen. Stali się rewelacją ligi

Hasi poprowadził drużynę w 16 spotkaniach i osiągnął nadzwyczaj dobre wyniki. Odniósł dziewięć wygranych i trzykrotnie remisował, co przełożyło się na 30 punktów. W tym okresie był to czwarty wynik w całej lidze, lepsze były wyłącznie: Royale Union Saint-Gilloise (36 pkt), Anderlecht (35 pkt) oraz Club Brugge (31 pkt).

Dzięki albańskiemu szkoleniowcowi Mechelen dźwignęło się po fatalnym starcie sezonu (było nawet trzecie od końca) i zakończyło rundę zasadniczą na ósmym miejscu. To pozwala zespołowi marzyć nawet o awansie do Ligi Konferencji (choć ze względu na zawiły system rozgrywek droga do tego jest dosyć daleka).

Besnik Hasi robi furorę w Belgii. Trafi do uznanego klubu?

Niezależnie od tego, na którym miejscu zakończy sezon Mechelen, Hasiego niedługo może już tam nie być. Zdaniem dziennikarza Sachy Tavolieriego 53-latkiem bardzo poważnie interesuje się jeszcze mocniejsze KAA Gent, czyli zespół od kilku lat występujący w europejskich pucharach.

Na razie były trener Legii Warszawa koncentruje się na jak najlepszym zakończeniu sezonu w Mechelen. Jego drużyna kolejny mecz rozegra 30 marca, tego dnia zmierzy się z OHL Leuven.

Więcej o: