Dzisiaj pełen pakiet akcji Górnika posiadają władze Zabrza. Możliwe, że zachowają mniejszościowe udziały w klubie. Według medialnych doniesień zainteresowane przejęciem Górnika są trzy podmioty.
Ważą się losy przyszłości Górnika Zabrze, który mimo dobrych wyników i budowy czwartej trybuny na stadionie jest pogrążony w bałaganie organizacyjno-finansowym. Od kilku miesięcy klub nie ma prezesa, są zaległości w wypłatach dla piłkarzy. Są jednak osoby zaineresowane przejęciem Górnika.
Magistrat zatrudnił specjalistów w celu wyceny Górnika. Konkretną kwotę wartości klubu podała prezydent Zabrza, która zaznacza, że pieniądze zarobione na sprzedaży Górnika niekoniecznie trafią do miejskiej kasy.
- To jeden z elementów prywatyzacji klubu. Wyceny dokonali specjaliści, których jest na rynku niewielu. Zastosowano dwie metody, bo takie są przepisy, i w obu wycena całości akcji wyszła na poziomie około ośmiu milionów złotych. Czy pieniądze trafią do kasy miasta, to jeszcze nie wiadomo, bo bierzemy pod uwagę przekazanie ich do klubu w formie dokapitalizowania - powiedziała Małgorzata Mańka-Szulik w rozmowie z "Dziennikiem Zachodnim".
W Zabrzu rozważają różne możliwości. Nowy właściciel może mieć pełny lub prawie pełny pakiet akcji, z symbolicznymi udziałami miasta. Pod uwagę brany jest jeszcze scenariusz, w którym nowy właściciel przejmuje tylko 51 proc. udziałów za nieco ponad cztery mln zł.
Wszystko zależy od modelu, który wypracujemy. Jeśli będzie to podział 51 procent do 49, to do nowego właściciela będzie należała "złota karta", jednak miasto wciąż będzie miało dużo do powiedzenia i będzie czuło współodpowiedzialność za losy klubu. Ale to jedna z możliwości, zobaczymy, jak będzie w praktyce. Inwestor musi mieć zbudowany budżet Górnika - przyznała prezydent Zabrza.
Miastu zależy na prywatyzacji klubu, ale nie chce się z tym spieszyć. Woli dokładnie przeanalizować kolejnych chętnych. Wszyscy zainteresowani przejęciem Górnika mają wgląd do ksiąg finansowych. Część się wycofuje, choć nie zgłasza tego w miejskim urzędzie. Terminy rozmów z potencjalnymi inwestorami będą jeszcze ustalane.
- Bez zbędnej zwłoki. Musimy ustalić terminy z samymi zainteresowanymi. Same negocjacje też zapewne nie będą proste. Po negocjacjach wskażemy najlepszego kandydata, a nie już kupującego - mówiła Mańka-Szulik.
Górnik Zabrze zajmuje siódme miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z dorobkiem 39 punktów. Traci pięć punktów do podium i dziewięć do lidera.