Maciej Rybus od czasu transferu do Rubina Kazań wystąpił tylko w dwóch meczach. Niedawno okazało się, że powodem jego rzadkich występów są powody zdrowotne. Rosyjskie media są zgodne - Polak ma ogromnego pecha.
Rybus po raz ostatni wyszedł na boisko 8 sierpnia 2023 r. Później podczas jednego z treningów złamał kość w stopie. Wcześniej walczył też z innymi urazami. "Wielu w zespole zauważa, że Maciej ma strasznego pecha. W jego karierze nie było wielu kontuzji, a to, co dzieje się z nim w Rubinie, wymyka się wyjaśnieniu w kontekście historii jego dokumentacji medycznej. Doznał między innymi pęknięcia rzepki w trakcie meczu" - zauważyli dziennikarze portalu business-gazeta.ru.
Do pęknięcia rzepki doszło jesienią. Wówczas mówił o tym m.in. dyrektor sportowy Rubina. - Bardziej prawdopodobne jest, że Maciej ma jakiegoś chronicznego pecha. Niestety, miał kontuzję za kontuzją, wszystkie w sytuacjach meczowych. Niedawno doznał bolesnego uderzenia w kolano. Milimetr niżej i nie byłoby nic, a tak ma poważną kontuzję - komentował wówczas Konstantin Dziuba.
Obecnie Rybus przechodzi rehabilitację i wiele wskazuje na to, żen niebawem wróci do gry. - W najbliższym czasie Maciej wznowi pracę indywidualną na boisku treningowym, a niebawem rozpocznie treningi zespołowe – poinformował lekarz Rubina Michaił Butowski.
Co dalej z przyszłością Macieja Rybusa? Ta stoi pod znakiem zapytania. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca i nie wiadomo, czy zostanie przedłużony.
Rubin Kazań zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli ligi rosyjskiej. Zespół Rybusa zgromadził dotychczas 29 punktów.