30-letni piłkarz skończył karierę, a teraz zarabia fortunę. "500 euro za kawę"

- Nie ma miesiąca, w którym spadłyby poniżej pięciu cyfr - tak o swoich zarobkach mówi Miguel Guerrero - jeszcze do niedawna bramkarz czwartoligowych hiszpańskich klubów, a dziś gwiazda Only Fansa. 30-latek nagle porzucił przygodę z piłką, by oddać się bardziej dochodowemu zajęciu, jakim jest eksponowanie własnego ciała w internecie.

Only Fans - brytyjska platforma społecznościowa od pewnego czasu robi zawrotną karierę, również wśród sportowców. Serwis, który umożliwia udostępnianie subskrybentów zdjęć, materiałów wideo czy streamów, w praktyce stał się miejscem, gdzie każdy może publikować treści o charakterze erotycznym. Profil na nim założył m.in. tenisista Nick Kyrgios. Nie on jedyny. Okazuje się, że dla wielu Only Fans jest lepszy sposobem na życie niż sport.

Zobacz wideo Wiemy, komu Lewandowski poświęcił czas

Hiszpański bramkarz szybko skończył karierę. Przeniósł się na platformę dla dorosłych. Mówi, ile zarabia

Tak przynajmniej utrzymuje Miguel Guerrero. Hiszpański bramkarz jako sportowiec nie mógł pochwalić się wielkimi osiągnięciami. Przez lata tułał się po niższych ligach w swoim kraju. Ostatnio był zawodnikiem czwartoligowego Velez CF. To właśnie w nim lipcu zeszłego roku zakończył karierę. Miesiąc wcześniej znalazł sobie bardziej dochodową pracę.

To właśnie wtedy założył profil na Only Fansie. Jak ujawnił, przez pierwsze osiem miesięcy (do lutego tego roku) zgarnął na tym łącznie 86 272 euro. - Nie ma miesiąca, który spadłyby poniżej pięciu cyfr - mówił o pieniądzach, jakie teraz zarabia, cytowany przez dziennik "As". Wyjaśnił również, że główna część jego dochodów pochodzi z subskrypcji, która wynosi 9,99 euro miesięcznie. W tym momencie zgromadził wokół siebie ponad 10 tys. obserwujących.

Piłkarz został gwiazdą Only Fansa. Tak teraz żyje. "500 euro za wyjście na kawę"

Część środków pochodzi zaś od fanów, którzy proponują mu je w zamian za spełnienie specjalnych próśb. - Pewna osoba zaproponowała mi kiedyś 500 euro za wyjście na kawę. Spędziłem z nią około godziny. Nie chciała niczego o podtekście seksualnym. Powiedziała, że chciała się z tylko ze mną pobyć. I to był jedyny raz, kiedy spotkałem jakąś osobę na żywo - opowiedział były piłkarz.

 

Guerrero, żeby zarobić, musi jednak regularnie pokazywać subskrybentom własne ciało. Chwali się nim zresztą także na Instagramie. Wystąpił też w randkowo-erotycznym programie telewizyjnym "Wyspa pokus". - Zaczynałem od bardzo lekkich rzeczy. Później pokazywałem coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej… W ten sposób generujesz tę pożądliwość u ludzi. W pewnym momencie podobnie jak coraz wiele innych osób, zacząłem uważać platformę za realną pracę - wyznał.

Guerrero zaczynał karierę w młodzieżowych drużynach Cordoby. Później grał m.in. Xerez CD, San Roque Cadis czy Ecija Balompie. Najwyżej grał na poziomie trzeciej ligi hiszpańskiej

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.