Klub Sebastiana Szymańskiego może wycofać się z ligi! Mają dosyć. Miarka się przebrała

Niedzielny wieczór przyniósł gigantyczny skandal po meczu Fenerbahce z Trabzonsporem. Drużyna Sebastiana Szymańskiego wygrała 3:2 po golu w końcówce, a moment celebracji po ostatnim gwizdku został przerwany przez wtargnięcie na murawę kibiców drużyny z Trabzonu. Fenerbahce reaguje na tę sytuację i zapowiedziało zwołanie nadzwyczajnego zgromadzenia, na którym może podjąć najbardziej drastyczną decyzję.

Niedzielne spotkanie Fenerbahce z Trabzonsporem miało szalony przebieg. Klub Sebastiana Szymańskiego prowadził na wyjeździe 2:0, ale po przerwie piłkarze z Trabzonu wyrównali stan rywalizacji. W końcówce meczu gola na 3:2 dla Fenerbahce strzelił jednak Michy Batshuayi.

Zobacz wideo Kto następcą Lewandowskiego w kadrze? "Coś da się ulepić"

Tuż po zakończeniu meczu kibice gospodarzy nie wytrzymali i wtargnęli na murawę, wywołując ogromną awanturą i atakując piłkarzy Fenerbahce. Jeden z intruzów podbiegł do Dominika Livakovicia i uderzył go w głowę. A Mert Muelduer musiał uciekać przed chuliganem ścigającym go z chorągiewką z narożnika. Piłkarze ze Stambułu byli zmuszeni uciekać do szatni, co zrobili w eskorcie służb porządkowych.

Fenerbahce zamierza przeanalizować sytuację w tureckim futbolu. Może całkowicie wycofać się z ligi

Chociaż na całą sytuację na pewno jakoś zareagują władze ligi tureckiej, to zanim do tego doszło, to swój komunikat dotyczący niedzielnego zdarzenia wystosowało Fenerbahce. Klub poinformował, że w poniedziałek jego zarząd podjął decyzję o zwołaniu nadzwyczajnego walnego zgromadzenia, które ma odbyć się 2 kwietnia bieżącego roku o godzinie 17:00. Jeśli nie zostanie stwierdzone kworum, to drugim terminem jest 9 kwietnia. 

Poza punktami dotyczącymi otwarcia zgromadzenia, czy odegrania hymnu narodowego, to najważniejszy jest punkt numer pięć: "Ocena działań, jakie należy podjąć, w tym wycofania naszego zespołu z Super Ligi, na podstawie wydarzeń, które miały miejsce podczas meczu rozegranego w 17 marca 2024 roku oraz ostatnich wydarzeń w tureckiej piłce nożnej" - czytamy w nim.

Poza ostatnim skandalem to przecież w grudniu ubiegłego roku w Turcji brutalnie zaatakowano i pobito sędziego po meczu Ankaragucu z Rizesporem (1:1).

Fenerbahce zajmuje aktualnie drugie miejsce w tabeli tureckiej Super Ligi i traci dwa punkty do pierwszego Galatasaray. Do końca zostało zaledwie osiem kolejek. Zespół ze Stambułu gra także w Lidze Konferencji Europy, gdzie w ćwierćfinale zmierzy się z greckim Olympiakosem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.