Koniec ery. Absolutna legenda odchodzi. 29 lat i koniec

Był trenerem zespołu od 2011 r., ustabilizował jego pozycję w niemieckiej Bundeslidze, dotarł do 1/8 finału Ligi Europy dwa razy z rzędu. Ale ten sezon będzie jego ostatnim. Christian Streich postanowił odejść z Freiburga po 13 latach. Z klubu, w którym spędził całą swoją karierę trenerską. Po sezonie 58-latek uda się na emeryturę. Uznał, że jego czas w świecie piłki nożnej dobiegł właśnie końca.

Christian Streich spędził zdecydowaną większość swojego sportowego życia we Fryburgu Bryzgowijskim. Przez lata grał w zespole Freiburger FC, jeden sezon spędził w drużynie SC Freiburg, gdzie później pracował przez prawie 30 lat jako trener.

Zobacz wideo Kto następcą Lewandowskiego w kadrze? "Coś da się ulepić"

Ikona Freiburga odchodzi na emeryturę

Christian Streich zakończył karierę piłkarską w 1995 r. Od razu został trenerem młodzieży w SC Freiburg. Rok później mianowano go trenerem drużyny U19, z którą pracował przez 15 lat. W międzyczasie przez cztery lata pełnił rolę asystenta pierwszego zespołu, który ostatecznie przejął latem 2011 r. Piastuje tę funkcję do dziś.

Jednak najbliższe miesiące będą ostatnimi dla Streicha w roli trenera Freiburga. 58-latek zapowiedział, że wraz z końcem tego sezonu uda się na emeryturę. Miał ważną umowę z klubem do końca tego sezonu, ale obie strony uznały, że nie będą jej przedłużać.

- Długo nad tym myślałem i odbyłem wiele dyskusji. Uważam, że po 29 latach nadszedł właściwy czas, aby zrobić miejsce dla nowej energii, nowych ludzi i nowych możliwości. W przeszłości bardzo ważne było dla mnie, aby nie przegapić tego momentu. Momentu, w którym uważam, że należy już odejść - powiedział trener.

Spekulacje nt. odejścia Streicha trwały od jakiegoś czasu. Intensywność pracy miała negatywnie odbić się na jego zdrowiu. Dla Freiburga kończy się pewna era, bo trener był z pierwszą drużyną aż 13 lat, a z klubem w ogóle prawie 30 lat.

- Christian Streich dochodzili powoli do wniosku, że nie jest w stanie dawać z siebie 100 procent. To ma stać za jego ewentualną decyzją. Gdyby miał ogłosić przedłużenie umowy, nie robiłby z tego takiego teatrzyku. Po prostu by przedłużyli umowę, poinformowali kibiców i już. Być może jest też tak, że chciał to najpierw zakomunikować piłkarzom po meczu z Bayerem Leverkusen w szatni. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie Christiana Streicha w innym środowisku. Freiburg to jest jego miejsce na ziemi - skomentował na antenie Viaplay w weekend ekspert od niemieckiej piłki Tomasz Urban.

W tabeli Bundesligi Freiburg zajmuje dziewiąte miejsce z dorobkiem 33 punktów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.