Media: Saudyjczycy dają Barcelonie 80 milionów! Koniecznie chcą go mieć

Po zwycięstwie 3:1 z SSC Napoli FC Barcelona awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tam zmierzy się z Paris Saint-Germain. Drużyna Xaviego co najmniej do połowy kwietnia będzie grała na dwóch frontach, co wymaga rotowania składem. Niedawno do regularnej gry wrócił gwiazdor zespołu, za którego według katalońskiego "Sportu" Saudyjczycy chcą zapłacić aż 80 milionów euro! To niesamowicie kusząca oferta dla zadłużonego klubu.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Rozegraliśmy być może jeden z najlepszych meczów sezonu. Drużyna znalazła swój najlepszy moment bardzo zadowolony i dumny z drużyny. Wszyscy wykonali krok naprzód. Jesteśmy wśród ośmiu najlepszych drużyn Ligi Mistrzów. Zawsze musimy patrzeć na to, gdzie zaczynaliśmy. Cierpieliśmy przez dwa lata w Lidze Europy... wracamy do ćwierćfinału. To ważny dzień - mówił zachwycony Xavi po rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Napoli. Teraz Barcelonę czekają mecze z PSG oraz spotkania w La Liga.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o pomocy specjalistów: To już nie jest wstyd

Gwiazdor opuści Barcelonę? Saudyjczycy są nieustępliwi

Kiedy emocje po wtorkowym zwycięstwie opadły, kataloński "Sport" przekazał transferowe pogłoski nt. poszczególnych piłkarzy Barcelony. Z informacji tamtejszych dziennikarzy wynika, że w zeszłym tygodniu do klubu wpłynęła oferta za Raphinhę, która opiewała na kwotę 80 milionów euro. Autorem propozycji są, rzecz jasna, Saudyjczycy, którzy od zeszłego roku podbijają europejski rynek. Mowa o jednym z czterech finansowych hegemonów Saudi Professional League: Al-Hilal, Al-Nassr, Al-Ittihad i Al-Ahli. Nie wiadomo jednak, który klub zabiega o skrzydłowego Barcelony.

W obecnym sezonie Raphinha rozegrał łącznie 27 meczów, w których strzelił pięć bramek i zanotował dziewięć asyst. Dwie ostatnie dołożył we wspomnianym meczu z Napoli. Na początku lutego Brazylijczyk wrócił po kontuzji mięśnia, której nabawił się w styczniu. Raphinha jest ważnym elementem drużyny Xaviego, która przynajmniej jeszcze przez miesiąc będzie grała na dwóch frontach. Sam 27-latek niejednokrotnie podkreślał, że pragnie zostać w hiszpańskim zespole, jednak niewykluczone, że latem Barcelona będzie próbowała go "wypchnąć".

Taka sytuacja miała miejsce w przypadku Frenkiego de Jonga. Rok temu klub próbował pozbyć się Holendra ze względu na jego wysoką pensję. Co prawda Raphinha na ten moment zarabia za sezon około 5,5 miliona euro, jednak wizja zasilenia budżetu o dodatkowych 80 milionów euro może skusić FC Barcelonę do sprzedaży zawodnika. Nie należy zapominać, że kontrakt Brazylijczyka jest ważny aż do końca czerwca 2027 roku. Klub Joana Laporty na razie zignorował propozycję z Arabii Saudyjskiej, jednak latem sytuacja może zmienić się o 180 stopni.

Raphinha trafił do Barcelony w 2022 roku, przechodząc z Leeds United za aż 58 milionów euro. Jego obecna wartość rynkowa waha się w graniach 50 milionów. 27-latek najczęściej występuje na prawym skrzydle, jednak tam od pewnego czasu króluje 16-letni Lamine Yamal. Być może będzie to jeden z powodów, dla których klub zdecyduje się zarobić na Brazylijczyku. Już w niedzielę 16 marca mistrzowie Hiszpanii w 29. kolejce zagrają z Atletico Madryt.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.