Lewandowski w końcu zabrał głos ws. Kane'a. Wskazał na jedną kluczową rzecz

- Jeżeli będzie zdrowy, to ten rekord jest w jego zasięgu. Zwłaszcza że zarówno on, jak i cały Bayern strzelają dużo goli - stwierdził Robert Lewandowski. Polski napastnik udzielił wywiadu na kanale Meczyki.pl, w którym został zapytany o Harry'ego Kane'a. Anglik, który zastąpił "Lewego" w Bayernie, ma szanse pobić jego rekord strzelecki w jednym sezonie Bundesligi.
Harry Kane i Robert Lewandowski
Fot. Tom Weller / AP | screen YT/Bayern

Robert Lewandowski jest absolutną legendą Bayernu Monachium i całej Bundesligi. W niemieckiej ekstraklasie w 384 występach w barwach Bayernu oraz Borussii Dortmund strzelił 312 goli. Wyjątkowy pod względem trafień był dla niego sezon 2020/2021, gdy zdobył 41 bramek, bijąc pod tym względem rekord Gerda Müllera.

Zobacz wideo Co z tym Lewym? Debata na Sport.pl na żywo już w piątek

Kane może pobić rekord Lewandowskiego. Co na to Polak?

Polski napastnik latem 2022 roku opuścił stolicę Bawarii i przeniósł się do FC Barcelony. Monachijczycy na początku nie ściągnęli jego następcy, ale dwanaście miesięcy później zdecydowali się na transfer Harry'ego Kane'a. Anglik kosztował 95 milionów euro, które trafiło na konto Tottenhamu.

Jego sprowadzenie okazało się strzałem w dziesiątkę. 30-latek w dotychczasowych 25. meczach Bundesligi strzelił aż 30 goli, przez co coraz głośniej mówi się o możliwym pobiciu przez niego rekordu Roberta Lewandowskiego. Do końca sezonu pozostało dziewięć kolejek.

Polak udzielił wywiadu na kanale Meczyki.pl, w którym odniósł się do tej sytuacji i poczynań Harry'ego Kane'a. - Trochę kolejek do końca sezonu zostało i pobicie tego rekordu nie będzie łatwym zadaniem. Ale Kane strzela jak na zawołanie. Czy pobije mój rekord? Nie wiem, ciężko powiedzieć. I nie chodzi o to, czy chciałbym tego, czy nie. Wiem z doświadczenia, że to nie jest takie łatwe - zwłaszcza że do końca sezonu zostało dziewięć kolejek - przyznał Robert Lewandowski. 

- Wiadomo, że Bayern strzela dużo goli. Mecz z Mainz [8:1 - red.] to kolejne spotkanie, w którym zdobyli co najmniej siedem bramek. To na pewno jest korzystniejsze dla każdego napastnika, kiedy jest tak dużo okazji. Nie wiem, czy Kane pobije ten rekord, ale jego dorobek strzelecki robi wrażenie - kontynuował. Trzeba podkreślić, że Anglik jest w kapitalnej dyspozycji fizycznej, dzięki czemu w tym sezonie ligowym w każdym spotkaniu wystąpił w podstawowym składzie. Nie przebywał na murawie jedynie przez 27 minut, z powodu zmian.

- Jeżeli będzie zdrowy, to ten rekord jest w jego zasięgu. Zwłaszcza że zarówno on, jak i cały Bayern strzelają dużo goli. Strzeliłem 41 goli, ale patrząc na to, że zrobiłem to w 29 meczach, to jeszcze z większą dumą patrzę na ten rekord. I często tak myślałem w jego kontekście, a nie w takim, czy zostanie on pobity - podsumował Robert Lewandowski. 

Więcej o: