Bezwzględna decyzja ws. Maleszewskiego po ujawnieniu skandalu przez Sport.pl

Nie tylko szef Polskiego Związku Piłki Nożnej - Cezary Kulesza - zareagował na tekst Dawida Szymczaka ze Sport.pl o szokujących wydarzeniach, do jakich doszło w kobiecym klubie piłkarskim Stomilanki Olsztyn. Zaraz po Kuleszy oświadczenie wydał Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej, który podjął stanowcze kroki.
Cezary Kulesza w WMZPN
screen https://www.youtube.com/watch?v=viV1vR6hpc0

W drużynie Stomilanek Olsztyn dochodziło do wstrząsających rzeczy. "Niewypłacane pensje, niejasne kary, poniżanie piłkarek z zagranicy, konflikty z Polkami, presja, sprawy sądowe w PZPN, a do tego obyczajowy skandal" - w tekstach Dawida Szymczaka ze Sport.pl opisano to, co w ostatniej dekadzie wydarzyło się w tym klubie.

Zobacz wideo To byłby hit! Wielki talent z NBA zagra dla Polski?

Klubie niemal jednoosobowo prowadzony przez Dariusza Maleszewskiego. Trenera. Dyrektora. Koordynatora. Prezesa. Według niektórych: "Boga" - jak pisał autor.

Na tekst opisujący szokującą aferę zareagował prezes PZPN Cezary Kulesza. "Zachowanie trenera Stomilanek Olsztyn opisane w mediach, jest nieakceptowalne. Podjąłem decyzję o odwołaniu Dariusza Maleszewskiego z Komisji ds. Piłkarstwa Kobiecego PZPN. Sprawa musi być do końca wyjaśniona przez Komisję Dyscyplinarną PZPN. Nie toleruję takich zachowań" - napisał na Twitterze.

Teraz w mediach społecznościowych zareagował również Warmińsko-Mazurski Związek Piłki Nożnej. "W związku z kolejnymi, skandalicznymi informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej na temat domniemanego postępowania Dariusza Maleszewskiego w stosunkach z zawodniczkami, Zarząd WMZPN podjął przed chwilą decyzję o odwołaniu go ze składu Komisji Piłkarstwa Kobiecego" - czytamy na Twitterze.

WMZPN reaguje na teksty Sport.pl

"Jednocześnie informujemy, że Komisja Dyscyplinarna PZPN prowadzi postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie, w ramach którego Dariusz Maleszewski ma prawo do obrony. Zarząd WMZPN z dalszymi decyzjami oczekuje na wynik tego postępowania" - dodano.

O sprawie zrobiło się głośno w lutym, gdy Maria Contreras, Maleah Milner, Marta Vidal i Franciele Cupertino, byłe zawodniczki Stomilanek, wydały oświadczenie, w którym zwróciły uwagę na nieodpowiednie praktyki w klubie. "Byłyśmy poniżane, upokarzane i wyśmiewane przed całą drużyną (zarówno podczas treningów, jak i meczów) oraz izolowane od pozostałych zawodniczek" - przekazały. Nie wypłacano im również wynagrodzenia. Na ich oświadczenie zareagował PZPN i zapowiedział wszczęcie postępowanie wyjaśniającego.

"Informacje przekazywane przez tę osobę są nieprawdziwe i co chwile zmieniane i mające na celu zniesławienie klubu i osób z nim związanych czy wcześniej, czy obecnie" - zakomunikował Sport.pl Maleszewski.

Aktualnie Stomilanki Olsztyn zajmują ostatnie miejsce w Ekstralidze - po dwunastu meczach mają cztery punkty.

Więcej o: