Media: Piłkarze Barcelony są przerażeni. Chodzi o Xaviego

Forma FC Barcelony w obecnym sezonie to jedna wielka sinusoida. Świetne mecze przeplatają się z wpadkami i gubieniem punktów. Praktycznie żaden z piłkarzy mistrzów Hiszpanii nie potrafi utrzymać formy na dłuższą metę, przez co zespół gra w kratkę. Jaki los czeka Barcelonę po odejściu Xaviego? Temat ten poruszył kataloński "Sport", według którego zawodnicy są pełni obaw o przyszłość.

W niedzielny wieczór FC Barcelona rozegrała kolejne kiepskie spotkanie w tym sezonie. W wyjazdowym meczu przeciwko Athletikowi Bilbao padł bezbramkowy remis. - Dziś nie pokazaliśmy odpowiedniego poziomu. Myślę, że zabrakło nam wiary i trochę pazura - mówił Xavi na pomeczowej konferencji prasowej. Oprócz słabego wyniku sportowego ogromnym ciosem dla mistrzów Hiszpanii okazały się poważne kontuzje Pedriego i Frenkiego de Jonga, którzy opuszczą najbliższe mecze.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Piłkarze Barcelony boją się przyszłości. Era po Xavim może być fatalna

Klub Joana Laporty ma problemy dosłownie na każdej płaszczyźnie - kadrowej, sportowej, finansowej, a nawet sponsorskiej. Nieregularna gra i słabe wyniki drużyny sprawiły, że wypalenie zawodowe dotknęło samego Xaviego, który zapowiedział odejście po zakończeniu sezonu. Do tej pory nie wiadomo, kto zajmie miejsce legendarnego piłkarza na posadzie trenera. Wśród potencjalnych kandydatów znajdują się m.in. nazwiska Juliana Nagelsmanna, Hansiego Flicka czy Roberto De Zerbiego.

Jak piłkarze zapatrują się na wielkie zmiany, które czekają drużynę? Zdaniem "Sportu" są pełni obaw. Kataloński dziennik podkreśla, że Xavi cały czas jest w stu procentach zaangażowany w projekt, nawet pomimo tego, że za kilka miesięcy straci pracę. 44-latek jest oddany zespołowi i piłkarzom, którzy widzą i doceniają jego poświęcenie. Mimo że zawodnicy Barcelony często zawodzą na boisku, szkoleniowiec niemal zawsze winę za porażki bierze na siebie.

Wszystko to sprawia, że piłkarze obawiają się o projekt sportowy klubu pod wodzą nowego trenera, który zawita w Barcelonie tego lata. Według hiszpańskich dziennikarzy zawodnicy mistrzów Hiszpanii nie wyobrażają sobie, że przyszły szkoleniowiec może jeszcze bardziej oddać się zespołowi, przez co już teraz jest w nich mnóstwo wątpliwości co do rozwoju i poprawy gry drużyny. Inną kwestią są bliskie, niemal przyjacielskie relacje z piłkarzami, jakie wykreował Xavi. Niewykluczone, że nowy trener nie będzie chciał ich podtrzymywać.

O własną przyszłość boją się m.in. Jules Kounde i Joao Cancelo - zawodnicy, których za wszelką cenę chciał ściągnąć obecny trener Barcelony. Nie wiadomo, czy przyszły szkoleniowiec nadal będzie chciał korzystać z ich usług. Do tego dochodzą wspomniane tarapaty finansowe, przez które klub zapowiada zwolnienia. Już w zeszłym sezonie Laporta chciał wypchnąć Frenkiego de Jonga do Manchesteru United, ponieważ jego pensja zbyt mocno obciążała budżet. Być może w tym roku podobne problemy dotkną Roberta Lewandowskiego, który lada moment stanie się najlepiej opłacanym piłkarzem w zespole. Biorąc pod uwagę wszystkie kłopoty, w Barcelonie panuje wielka niepewność w kontekście przyszłości.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.