Bundesliga była bezlitosna. Gigantyczny skandal, drakońskie kary

W niedzielę 25 lutego w austriackiej Bundeslidze miały miejsce derby Wiednia, w których Rapid zmierzył się z Austrią. Pierwszy z wymienionych zespołów zwyciężył aż 3:0. Po ostatnim gwizdku piłkarze i członkowie sztabu Rapidu Wiedeń dołączyli świętujących kibiców, którzy w pewnym momencie zaczęli śpiewać i wykrzykiwać kontrowersyjne przyśpiewki oraz hasła. Już wiemy, jakie nałożono kary.

W środowisku piłkarskim szczególnie przed laty często dochodziło do różnych dyskryminacji na tle rasowym czy wyznaniowym, z czym zawsze zawzięcie walczyły kluby i federacje. Ofiarami bezmyślnych zachowań kibiców, którzy podczas meczu obrażają niektórych zawodników, zostali m.in. Mario Balotelli czy Vinicius Junior, który w zeszłym roku stwierdził, że "rasizm jest normalny w La Liga". Teraz władze austriackiej Bundesligi walczą z homofobią, której przejawy pojawiły się na tamtejszych stadionach.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Drakońskie kary za homofobiczne przyśpiewki. Federacja była bezlitosna

3:0 - takim wynikiem zakończyły się ostatnie derby Wiednia, które zwyciężył Rapid. Gospodarze pokonali Austrię Wiedeń po golach Matthiasa Seidla, Guido Burgstallera oraz Marco Grulla. Tuż po zakończeniu spotkania szczęśliwi piłkarze Rapidu Wiedeń wspólnie z kibicami rozpoczęli świętowanie, podczas którego śpiewali stadionową przyśpiewkę zawierającą homofobiczne słowa i zwroty. Filmiki z tego incydentu pojawiły się w mediach społecznościowych.

Z tego powodu austriacka Bundesliga bardzo surowo ukarała łącznie aż pięciu zawodników Rapidu, w tym wspomnianego Burgstallera i Grulla. Zawodnicy zostali zawieszeni na trzy mecze, a zakaz występu w trzech kolejnych spotkaniach otrzymali w zawieszeniu do 2026 roku. Ponadto muszą wziąć w udział w warsztatach przeciwko homofobii. Oprócz wymienionych piłkarzy kary otrzymali również Thorsten Schick (dwa mecze zawieszenia), Maximilian Hofmann i Niklas Hedl (po jednym meczu zawieszenia).

Senat austriackiej ligi ukarał nie tylko zawodników. Dyrektor zarządzający Steffen Hofmann po meczu nazwał Austrię Wiedeń "dupkami", przez co został wykluczony z pracy na miesiąc z powodu zniesławienia, a kolejny miesiąc kary otrzymał w zawieszeniu. Podobny los spotkał asystenta trenera Stefana Kulovitsa. 40-latek śpiewał wraz z częścią zawodników i został wykluczony na dwa miesiące z powodu dyskryminacji. Kulovits także będzie musiał odbyć warsztaty przeciwko homofobii, które promują tolerancję i różnorodność. Gdyby tego było mało, sam Rapid Wiedeń został ukarany odjęciem trzech punktów.

Decyzja senatu austriackiej Bundesligi zapadła w poniedziałek. Władze ligi tłumaczą, że "treść filmów w żaden sposób nie jest zgodna z wartościami, jakie wyznaje piłka nożna jako całość, a w szczególności austriacka Bundesliga". Pomimo skruchy, jaką okazali piłkarze i członkowie sztabu Rapidu, Bundesliga była bezlitosna.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.