Brutalna ocena Piątkowskiego po transferze. Odstaje poziomem od reszty ligi

Granada wypożyczała Kamila Piątkowskiego z Salzburga z nadzieją, że pomoże w walce o utrzymanie. Po pierwszych występach można było myśleć, że będzie przydatnym zawodnikiem, ale w ostatnim czasie całkowicie zmazał dobre wrażenie. Szczególnie nie popisał się w niedzielnym meczu z Villarrealem (1:5). Trener zmienił go po nieco ponad godzinie gry.

Kamil Piątkowski był najsłabszym zawodnikiem Granady na Estadio de la Ceramica. Kompletnie nie radził sobie z napastnikiem Villarrealu Alexandrem Sorlothem. Norweg popisał się hat-trickiem. Polak został zmieniony jako pierwszy.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Bardzo zła gra Piątkowskiego w Granadzie

Na portalu sofascore.com Piątkowski miał najniższą ocenę ze wszystkich piłkarzy - 6,1. Głównie miał problemy w kryciu przeciwnika w polu karnym. Albo za nimi nie nadążał, albo źle się ustawiał.

Przy pierwszej bramce Sorlotha w dziewiątej minucie zachował się dość pasywnie, zostawiając mu sporo miejsca na przyjęcie i dobicie wcześniejszego strzału kolegi. Przy drugiej nie przeciął podania do Norwega, choć powinien to zrobić. Później przegrał pojedynek główkowy z Etiennem Capoue i zrobiło się 3:0 dla Villarrealu.

Na początku drugiej połowy odpuścił walkę na skrzydle z Aleksem Baeną. Pozwolił mu zagrać w pole karne do Goncalo Guedesa. Portugalczyk strzelił gola na 4:0.

 

Polak ostatnio jest w słabszej formie, na co zwracają uwagę dziennikarze i eksperci. Ich opinie dają jasno do zrozumienia, że Piątkowski gra naprawdę źle. Podkreślają czerwoną kartkę w starciu z Las Palmas i obwiniają go za dwa z trzech goli Sorlotha.

"Całe pozytywne wrażenie, które Piątkowski zostawił po meczu z Betisem, zatarł nawet nie tyle czerwoną kartką z Las Palmas, co dzisiejszym występem z Villarrealem. Dramat. Jako wierny kibic Granady od końcówki grudnia i Piątkowskiego od pierwszych meczów w Ekstraklasie, bardzo nad tym ubolewam" - ocenił Tomasz Ćwiąkała z Canal+ Sport.

Hiszpański dziennikarz Antonio Callejon uważa, że Piątkowski odstaje poziomem od reszty La Ligi.

"Piątkowskiemu bardzo daleko do minimalnego poziomu wymaganego w La Lidze. Wyrzucony z boiska w pierwszej połowie meczu z Las Palmas. Dziś dostał żółtą kartkę w 14. minucie i pozwolił Villarrealowi strzelić dwa gole, zostawiając Sorlotha w spokoju" - skomentował.

Kamil Piątkowski jest wypożyczony do Granady do końca sezonu. Potem wróci do Salzburga, z którego chciałby odejść. Transfermarkt wycenia polskiego obrońcę na trzy miliony euro.

Perspektywa utrzymania oddala się od Granady. W tej chwili klub z Andaluzji zajmuje przedostatnie miejsce w La Lidze, do bezpiecznego miejsca traci dziesięć punktów. Najbliższe spotkanie zagra w sobotę z Realem Sociedad.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.