Kowalczyk wybuchł, gdy to zobaczył. "Jesteśmy je***ętym narodem"

Ostatnie tygodnie są dla Radosława Majeckiego bardzo udane. Bramkarz w końcu zaczął grać w pierwszym składzie AS Monaco. W Ligue 1 zagrał już dwa mecze z rzędu i za każdy zebrał naprawdę dobre noty - wczoraj zachował czyste konto w starciu z Paris Saint-Germain. Nie wszyscy uważają jednak, że jest to powód do zachwytów. Wojciech Kowalczyk pisze bez ogródek: "Jesteśmy je***ętym narodem piłkarskim".

1260 dni - tyle czekał Radosław Majecki na powrót do bramki AS Monaco w Ligue 1. Polak skorzystał na kiepskiej formie Philippa Koehna i dostał szansę między słupkami. Zagrał w wygranym 3:2 meczu z Lens 25 lutego, gdzie zaprezentował się na tyle dobrze, żeby na razie pozostać wyborem numer jeden.

Zobacz wideo Tomasz Fornal: Jak wygramy puchar, to mogę nawet tęczę zrobić z włosów

Dobry występ Majeckiego z PSG. Wojciech Kowalczyk reaguje. Ostro

Wczoraj umiejętności byłego golkipera Legii Warszawa przetestowało Paris Saint-Germain. I plejada gwiazd z zespołu mistrza Francji nie dała rady pokonać Majeckiego. Mecz ostatecznie skończył się wynikiem 0:0, ale polski bramkarz nie był bezrobotny - w 75. minucie popisał się świetną interwencją przy strzale Vitinhi.

Nie wszyscy jednak uważają, żeby bramkarz dał szczególnie wiele powodów do zachwytów tymi dwoma występami. Do takich osób należy Wojciech Kowalczyk. Były reprezentant Polski opublikował mocny wpis w mediach społecznościowych.

"Ale my jesteśmy je***ętym narodem piłkarskim. Jaranie się bramkarzem, który jest w kolejce do reprezentacji za jakimiś dziesięcioma kierowcami autobusów, bo nie wspomnę o bramkarzach dyskotekowych. Majecki, bo wyjechał z Legii i zagrał mecz. Wielkie ku**a brawa" - napisał w serwisie X.

Majecki faktycznie na razie nie znajduje się wśród głównych kandydatów do gry w reprezentacji Polski. W hierarchii wyżej od niego stały do tej pory nazwiska Wojciecha Szczęsnego, Łukasza Skorupskiego, Kamila Grabary czy Bartłomieja Drągowskiego. To jednak nie dziwi, bo w końcu golkiper do tej pory przesiadywał głównie na ławce rezerwowych.  

Czy bramkarz na stałe trafi do pierwszego składu AS Monaco? Wydaje się, że tak - przynajmniej w najbliższym czasie. Wskazują na to m.in. wypowiedzi szkoleniowca tej drużyny. Jeżeli tak będzie, to być może zostanie wypróbowany przez Michała Probierza - do tej pory Majecki zagrał tylko jeden mecz w kadrze narodowej. Miało to miejsce 9 października 2021 roku, gdy Polska wygrała 5:0 z San Marino w eliminacjach do mistrzostw świata.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.