A jednak to prawda! FC Barcelona wybrała następcę Xaviego. Guardiola doradził

Pod koniec stycznia Xavi poinformował, że po tym sezonie odchodzi z FC Barcelony. Błyskawicznie do pracy zabrali się dziennikarzy, którzy zaczęli spekulować na temat jego potencjalnego następcy. Najpierw faworytem był Juergen Klopp, a ostatnio coraz częściej przewijało się nazwisko Thomasa Tuchela. Esport 3 podał w czwartek, że grono zostało ograniczone do dwójki. Zwolennikiem jednego z nich ma być nawet Pep Guardiola.

Po kompromitującej porażce z Villarrealem (3:5), która spuentowała fatalny okres w wykonaniu FC Barcelony, Xavi przekazał, że z końcem sezonu opuści zespół. Wiadomość wywołała ogromne poruszenie w szatni, a łzy miały polecieć nawet Robertowi Lewandowskiemu. I choć mistrzowie Hiszpanii wrócili ostatnio do formy, to wszystko wskazuje na to, że wybrano już następcę 44-latka.

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego

FC Barcelona wytypowała następcę Xaviego. Guardiola miał "przeforsować jedno nazwisko"

Wszyscy myśleli, że głównym powodem decyzji Xaviego jest forma sportowa. Hiszpańskie media uważają jednak, że sprawa może być bardziej złożona, a szkoleniowcowi nie podoba się sytuacja wewnętrzna w klubie. "W strukturze sportowej nie ma jedności" - miał rzekomo stwierdzić. Nie pomagają temu również problemy finansowe oraz brak wsparcia ze strony ludzi otaczających prezesa FC Barcelony. 

Choć informowaliśmy ostatnio, że Xavi może "oszukać wszystkich" i zostać w klubie, to wydaje się, że decyzja jest już definitywnie podjęta. Władze mistrza Hiszpanii muszą zatem wytypować jego następcę. Mimo że w ostatnim czasie w mediach przewijało się sporo nazwisk, to Esport 3 podał w czwartek, że grono potencjalnych trenerów zostało ograniczone do dwójki: Roberto De Zerbi oraz Hansi Flick.

"De Zerbi to włoski trener, którego Barcelona naprawdę podziwia. Choć nie ma takiego samego doświadczenia w elitarnych klubach jak Flick, to chwalony jest za swoje podejście taktyczne i umiejętność rozwijania młodych talentów, co mogłoby być cenne dla zespołu" - czytamy. Pozytywnie wypowiedziano się również o byłym selekcjonerze reprezentacji Niemiec. "Jego styl gry, skupiający się na ofensywnym i dominującym futbolu, dobrze pasowałby do filozofii Barcelony" - napisano.

Na niespodziewany ruch zdecydował się za to były szkoleniowiec katalońskiego klubu, a obecny trener Manchesteru City Pep Guardiola. Miał rzekomo zadzwonić do Laporty i "przeforsować nazwisko, które najbardziej nadaje się do przejęcia sterów w FC Barcelonie". Jego zdaniem następcą Xaviego powinien zostać "twórca Brighton".

Nie wiadomo, jak na zatrudnienie 44-latka zareagowałby Robert Lewandowski, który najprawdopodobniej faworyzuje Flicka. Mieli przecież okazję pracować wspólnie w Bayernie Monachium i zdobyć z nim w 2020 roku Ligę Mistrzów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.