Stadion dla klubu IV ligi kosztował 22,5 mln zł. I się zaczęło. Farsa

Blisko 23 mln złotych - tyle kosztowała modernizacja stadionu drużyny, która gra na co dzień na poziomie IV ligi mazowieckiej. Termin zakończenia prac był kilkukrotnie przesuwany, a po czasie okazuje się, że na obiekcie znajdują się liczne usterki. O wszystkim pisze profil "Przyszłość ziemi przysuskiej" na Facebooku, który sprawdził obiekt miejscowego Oskara. Warto dodać, że dofinansowanie na prace modernizacyjne pojawiły się m.in. z Polskiego Ładu.

MKS Oskar Przysucha to klub z województwa mazowieckiego i miasta, które jest położone o blisko 40 km od Radomia. Oskar występuje głównie w niższych klasach rozgrywkowych - obecnie IV liga mazowiecka - i w 2025 roku będzie obchodził 60-lecie istnienia. W 2017 roku piłkarzem tego zespołu był Luciano Matsoso, który był reprezentantem Lesotho i zagrał dla tej kadry sześć meczów. Teraz o tym klubie jest głośniej w związku z problemami z nowym stadionem przy ul. Radomska 29 w Przysusze. Przez ostatnie tygodnie Oskar grał mecze domowe w Szydłowcu.

Zobacz wideo Probierz zaskoczy powołaniami?!

Stadion dla klubu IV ligi kosztował miliony. A są usterki. "Sprzeczne informacje"

Przez ostatnie miesiące trwała modernizacja stadionu Oskara. Inwestycja, zgodnie z informacjami portalu echodnia.eu, była warta łącznie ponad 22,5 mln złotych. Na ten cel udało się uzyskać dofinansowanie z Polskiego Ładu i programu "Sportowa Polska". Poza przebudową płyty głównej boiska i budową trybun, przy obiekcie pojawiły się bieżnie, skocznie do skoku w dal czy skoku wzwyż. Pierwotnie modernizacja miała się zakończyć w październiku zeszłego roku, ale termin był przesuwany, aż burmistrz miasta, Tomasz Matlakiewicz, ogłosił koniec prac przed 1 stycznia br.

Teraz niepokojące wieści podaje profil "Przyszłość ziemi przysuskiej" na Facebooku. "Prace przebiegały ślamazarnie i chaotycznie. Bieżnie układano w pośpiechu, czy to w deszczu, czy przy panującym mrozie. Robiąc jedno niszczono drugie, jeżdżąc pojazdami po płycie boiska. Zalegająca woda świadczy tutaj o nieskuteczności odwodnienia. W konstrukcji trybuny powstają szczeliny, które ktoś próbuje uszczelniać pianką montażową" - czytamy we wpisie, w którym są załączone zdjęcia z 5 stycznia. Na to zareagowały władze miasta.

"Zamieszczone zdjęcia nie odzwierciedlają stanu faktycznego. Wspomniane usterki zostały zauważone przed przystąpieniem do czynności odbiorowych przedmiotowej inwestycji, tj. 4 stycznia i przekazane w formie pisemnej dla Wykonawcy robót budowlanych oraz Inspektora Nadzoru Inwestorskiego w dniu następnym. Wykonawca robót budowlanych przystąpił w trybie pilnym do ich usunięcia. Część wskazanych przez Zamawiającego usterek została już usunięta" - pisze na stronie władz miasta Bogusław Włodarczyk, przewodniczący Komisji Odbiorowej. Pozostałe usterki mają być usunięte do 30 kwietnia br.

Warto tutaj dodać, że Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego udzielił pozwolenia na użytkowanie obiektu. Reakcja ze strony miasta spotkała się z odpowiedzią "Przyszłości ziemi przysuskiej". "Mamy sprzeczne informacje co do decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Dostajemy informacje, że jest to pozwolenie warunkowe, opatrzone kilkoma stronami opisu usterek koniecznych do usunięcia w ciągu następnych miesięcy. Publiczne obwieszczenie w grudniu 2023 r. zakończenie prac budowlanych dalekie było prawdy" - czytamy.

Po rundzie jesiennej Oskar Przysucha zajmuje 15. miejsce w IV lidze mazowieckiej z zaledwie punktem przewagi nad strefą spadkową. Zespół z tej miejscowości zgromadził dwanaście punktów w 17 meczach, wygrywając tylko trzy mecze.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.