Carlitos po raz pierwszy trafił do Polski w 2017 roku, kiedy podpisał kontrakt z Wisłą Kraków. Był to absolutny strzał w "10", ponieważ nie dość, że strzelił 21 goli w ekstraklasie, to został królem strzelców oraz najlepszym piłkarzem rozgrywek. Błyskawicznie zareagowała na to Legia Warszawa, która wyłożyła za niego niespełna pół miliona euro. I choć w następnym sezonie również regularnie trafiał do siatki, to nie zachwycał tak jak w Wiśle. Władze Legii postanowiły zatem na nim zarobić i sprzedały go za 1,8 mln euro do zespołu Al-Wahda.
Po zaledwie pół roku wrócił jednak do Europy i związał się z Panathinaikosem. Bardzo dobre występy ponownie zainteresowały działaczy Legii, którzy postanowili po raz drugi sprowadzić go do Warszawy. Był to jednak fatalny ruch, ponieważ w 21 meczach ligowych strzelił zaledwie gola. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu zdecydowano się zatem rozwiązać z nim umowę.
Na początku sierpnia Carlitos został oficjalnie nowym zawodnikiem greckiego PAS Lamia. Taki transfer mógł zwiastować raczej przyjemne wakacje, aniżeli poważną rywalizację o najwyższe cele. Mimo to Hiszpan pokazał, że ma jeszcze w sobie dużo energii, ponieważ w 21 meczach strzelił 10 goli i zajmuje obecnie piąte miejsce w klasyfikacji strzelców Super League. Mało tego, został nawet legendą klubu.
Jego doskonała forma wzbudziła duże zainteresowanie innych zespołów. Nie tak dawno spekulowano, że może przenieść się do Arisu Saloniki, czyli jednej z topowych ekip ligi greckiej. Nowe informacje przekazał jednak we wtorek portal Gazzetta.gr. Hiszpan wyjedzie z Grecji na podbój nowej ligi. Ma zostać piłkarzem kazachskiej Astany. "Transfer Carlitosa dopięty. W środę rozegra ostatni mecz z Atromitosem, po czym przeniesie się do Astany" - napisano.
Kazachski klub osiągnął już porozumienie zarówno z piłkarzem, jak i Lamią, dlatego w najbliższych dniach powinniśmy oczekiwać oficjalnego potwierdzenia transferu. Rzekomo Astana będzie musiała zapłacić 300 tys. euro oraz dodatkowe bonusy. Ponadto serwis Mpaladofatses podał, że 33-latek podpisze 1,5-letni kontrakt, wedle którego będzie inkasował rocznie 600 tys. euro.
Dla Carlitosa będzie to sportowy awans, ponieważ trafi do drużyny, która jest siedmiokrotnym mistrzem Kazachstanu, zdobyła trzy razy krajowy puchar oraz sześciokrotnie triumfowała w Superpucharze. Po odpadnięciu w ubiegłym sezonie najpierw z Ligi Mistrzów, a następnie Ligi Europy do grudnia rywalizowała w fazie grupowej LKE, gdzie zajęła finalnie trzecie miejsce.
Pod koniec października zakończyła ligowe rozgrywki na drugim miejscu, tuż za Ordabasy Szymkent i będzie rywalizowała znów w LKE. Nowy sezon rozpocznie już w najbliższy weekend starciem z zespołem Zhenis (1.03).