Świetny początek roku reprezentacji Polski! Udany rewanż

Piłkarska reprezentacja Polski kobiet ma za sobą dwa sparingi ze Szwajcarią. W pierwszym meczu biało-czerwone były znacznie słabsze od rywalek i przegrały 1:4. We wtorek wzięły rewanż na Szwajcarkach i odniosły skromne zwycięstwo 1:0. Jedyna bramka padła w drugiej połowie spotkania. Polki zakończyły zgrupowanie w hiszpańskiej Marbelli. W kwietniu zaczną grę w dywizji A Ligi Narodów UEFA.
Reprezentacja Polski kobiet wygrała ze Szwajcarią
YouTube (Screen)/Łączy nas piłka TV

Na papierze Szwajcarki są lepszym zespołem od Polek, co było widać kilka dni temu, ale selekcjoner Nina Patalon wiedziała, nad czym pracować podczas zgrupowania w Hiszpanii. - Mega trudna była dla nas reakcja po stracie i to jest element, nad którym będziemy pracować, bo cały czas wymaga doskonalenia - podkreśliła w wywiadzie wideo dla "Łączy nas piłka kobieca".

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Polki wygrały ze Szwajcarkami

Od pierwszych minut na boisku dominowały Szwajcarki, ale Polki grały lepiej w defensywie niż w poprzednim starciu. Przede wszystkim zachowywały większą cierpliwość przy wyprowadzeniu piłki i spokojniej reagowały po stratach. Dzięki temu organizacja gry w obronie nie była zaburzona.

Przez większość pierwszej połowy gra toczyła się w obrębie pola karnego Polek. Nasze reprezentantki sporadycznie wychodziły z kontrą. Miały jednak problem z oddaniem strzału i przedarciem się w pole karne Szwajcarek. Biało-czerwone oddały do przerwy zaledwie jeden strzał, w dodatku niecelny. Na szczęście Szwajcarki także nie oddały celnego strzału na naszą bramkę.

W drugiej połowie rywalki wciąż częściej grały piłką, ale gra Polek była dużo odważniejsza. Stosowały agresywniejszy pressing, wybijały przeciwniczki z rytmu. Dzięki temu do minimum ograniczyły zagrożenie pod bramką.

Same za to miały kilka okazji do zdobycia bramki. W 74. minucie Ewa Pajor znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką Szwajcarii, ale nie zdołała jej pokonać. Chwilę później gola strzeliła Martyna Wlankowska. Piłka zagrana z rzutu rożnego spadła na głowę Małgorzaty Mesjasz, która dograła ją bliżej bramki, gdzie było naprawdę tłoczno. Tutaj najlepiej zachowała się Wlankowska. Dołożyła nogę, zaskoczyła rywalki ze Szwajcarii.

Do końca meczu Polki pilnowały ustawienia i krycia, trzymały się założeń taktycznych nakreślonych przez Ninę Patalon. Szwajcarki wyglądały, jakby uszło z nich powietrze, w ich akcjach brakowało wiary w sukces. Ostatecznie biało-czerwone dowiozły wynik 1:0 do końca. Tym samym odniosły swoje pierwsze zwycięstwo ze Szwajcarkami.

 

5 marca odbędzie się losowanie grup kobiecej Ligi Narodów. Pierwsze mecze już w kwietniu. Polki zagrają w dywizji A z najlepszymi kobiecymi drużynami Europy.

Więcej o: