Ewa Żyła nie gryzła się w język po coming oucie. "Staroświeckie prawo"

Ewa Żyła wraz z partnerką Katarzyną Kucą w poniedziałek ogłosiły, że są od blisko roku w związku i chcą działań rządu Donalda Tuska ws. ustawy o związkach partnerskich. Była reprezentantka Polski w rozmowie z portalem WP SportoweFakty wskazywała na największe potrzeby oraz nie gryzła się w język, mówiąc o konstytucji. - Prawo jest staroświeckie i przestarzałe - stwierdziła wprost.

Na początku obecnego tygodnia Ewa Żyła zdecydowała się na coming out. Była reprezentantka Polski w piłce nożnej za pośrednictwem portalu 100dninazwiazki.pl opowiedziała o swoim związku wraz z partnerką Katarzyną Kucą. "Jesteśmy razem blisko rok i czuję, że Ewa jest moją Miłością Życia, razem stworzyłyśmy pełną rodzinę, czasem bardzo głośną, bardzo kochającą się i wdzięczną za każdy dzień razem. Mamy 'piesełkę' Yerbunię, pełnoprawną członkinię rodziny. Nigdy nie byłam szczęśliwsza" - czytamy we wpisie, w którym pojawił się także apel do premiera Donalda Tuska o zrealizowanie obietnicy wyborczej i uchwalenie ustawy o związkach partnerskich.

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Ewa Żyła dokonała publicznego coming outu. "Chcemy wspierać całe społeczeństwo LGBT+"

W rozmowie z portalem WP SportoweFakty Żyła potwierdziła, że był to jej pierwszy publiczny coming out. - Przeczuwałam, że moje środowisko ma te same przemyślenia, ale nie każdy czuje się na siłach, by mówić o tym głośno. Może ktoś stanie się odważniejszy za miesiąc, albo będzie gotowy za pięć lat. Trochę przełamałam lody, ale mam w sobie poczucie misji. Chcemy z Kasią wspierać całe społeczeństwo LGBT+ - mówił.

We wpisie można było się dowiedzieć, że była piłkarka pomaga swojej partnerce wychowywać jej siedmioletniego syna. - Żyjemy całkowicie normalnie, nie spotykamy się z negatywnym odbiorem nas jako rodziny. Ale wiem, że taki problem występuje. Są dzieci dysponujące zapleczem lękowym. To też wina dorosłych i tego, co zostaje przekazywane w domach - tłumaczyła Żyła.

Ewa Żyła ma nadzieję na zmianę prawa, które jest "przestarzałe"

- Prawo jest staroświeckie i przestarzałe. Żyjemy w średniowieczu - stwierdziła, odnosząc się do potrzebnych zmian oraz tego, że obecna konstytucja nie odpowiada dzisiejszym czasom. Podkreślała, że trzeba uregulować m.in. kwestie spadków lub sytuacji, gdy partner bądź partnerka trafi do szpitala, żeby móc się nimi zająć. 

Ewa Żyła na koniec podkreśliła, że jej nadzieja na uchwalenie ustawy o związkach partnerskich i teraz czekają na ruch rządu Donalda Tuska. Pod koniec grudnia ubiegłego roku premier zapewniał, że "jeszcze tej zimy" będzie procedowany projekt tej ustawy.

Ewa Żyła to 14-krotna reprezentantka Polski, która z AZS-em Wrocław sześciokrotnie sięgała po mistrzostwa, a trzykrotnie po Puchar Polski. Wystąpiła w pięciu edycjach Pucharu UEFA kobiet i grała także w niemieckiej Bundeslidze w SV Meppen. W barwach narodowych grała m.in. w eliminacjach do mundialu w 2007 roku i mistrzostw Europy w 2009 roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.