W niedzielę Celtic w dramatycznych okolicznościach pokonał na wyjeździe Motherwell 3:1 w 27. kolejce szkockiej Premiership. W dramatycznych, bo drużyna Brendana Rodgersa przegrywała do przerwy 0:1. I chociaż w 51. minucie do wyrównania doprowadził Adam Idah, to dopiero w doliczonym czasie kolejna bramka Idaha i gol Luisa Palmy dały Celtikowi kolejne zwycięstwo w lidze.
Po meczu doszło do sytuacji, która do dziś omawiana jest w szkockich mediach. Doszło do niej w trakcie pomeczowego wywiadu, którego Rodgers udzielił dziennikarce BBC Scotland - Jane Lewis.
- Ta grupa napisała już historię. Ale my obecnie piszemy nową historię - powiedział Rodgers, kiedy Lewis zapytała go o tegoroczna walkę o mistrzostwo Szkocji. Trenerowi Celticu nie spodobało się, kiedy kobieta poprosiła go o doprecyzowanie lakonicznej wypowiedzi.
- Nie ma takiej potrzeby. Dobrze wiesz, co mam na myśli - zaczął Rodgers. - Wystarczy. Dobra robota, dobra dziewczynka - dodał trener Celticu, co bardzo nie spodobało się opinii publicznej i szkockim feministkom.
Żadna z zainteresowanych stron nie odniosła się do sytuacji. Jak poinformowało BBC News, Celtic skontaktował się z dziennikarką, by przeprosić ją za zachowanie trenera, jednak kobieta miała nie poczuć się w żaden sposób urażona.
Grupa "For Women Scotland" nazwała tę sytuację "przygnębiającą", dodając, że "zwykły seksizm jest wciąż obecny w sporcie". - Osiągnięcia kobiet wciąż są niedoceniane i lekceważone, a ich status zawodowy podważany. Rodgers powinien przeprosić reporterkę - powiedziała rzeczniczka prasowa grupy.
- Myśleliśmy, że dinozaury wyginęły - tak zachowanie Rodgersa podsumowała rzeczniczka innej feministycznej grupy "The Scottish Feminist Network".
Po 27 kolejkach szkockiej Premiership Celtic zajmuje drugie miejsce w tabeli ze stratą dwóch punktów do lokalnego rywala - Rangers FC. Kolejny mecz zespół Rodgersa rozegra już w środę, kiedy podejmie Dundee FC.