Wielka akcja CBŚP w Krakowie. Pseudokibice zatrzymani!

W minionym tygodniu Centralne Biuro Śledcze Policji przeprowadziło akcję, podczas której zabezpieczono aż dwie tony narkotyków. Ich wartość szacowana jest na setki milionów złotych. Nielegalnych substancji było tak dużo, że służby musiały skorzystać z usług ciężarówki, by przewieźć zarekwirowane środki. Jak przekazała policja, ze sprawą powiązani są pseudokibice jednego z krakowskich klubów.

Ostatnio sporo dzieje się na boiskach polskiej ligi. Nie chodzi tylko o wyniki sportowe, ale i o działalność kibiców. Często dają o sobie znać za sprawą pirotechniki. Rzucają również na boisko niedozwolone przedmioty, zmuszając sędziów do przerwania meczów. Okazuje się jednak, że kilku pseudokibiców jednego z krakowskich klubów dało o sobie znać poza murawą. W sprawę zaangażowało się Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP).

Zobacz wideo Probierz zaskoczy powołaniami?!

CBŚP odkryło nielegalny biznes narkotykowy. Pseudokibice jednego z krakowskich klubów powiązani ze sprawą

Policjanci z Zarządu CBŚP w Krakowie poinformowali w poniedziałek o akcji, której celem było rozbicie  narkobiznesu. Przeprowadzono ją w minionym tygodniu i w jej trakcie zatrzymano siedem osób. Według Onetu są to pseudokibice powiązani jednym z krakowskich klubów. Przy jednej z nich znaleziono broń. "Podejrzanym przedstawiono zarzuty wewnątrzwspólnotowego przemytu, obrotu i posiadania znacznych ilości narkotyków oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Decyzją sądu czterech z nich zostało tymczasowo aresztowanych" - czytamy na stronie CBŚP.

Wszystko zaczęło się od informacji, do jakich dotarły służby. Istniało bowiem podejrzenie nielegalnych działań na terenie jednego z warsztatów samochodowych. Tam właśnie znajdował się magazyn narkotykowy. 

"Ogromne zaangażowanie policjantów, szczegółowa analiza, drobiazgowe zbieranie kolejnych informacji, doprowadziło ich do warsztatu samochodowego znajdującego się w małej, podkrakowskiej miejscowości w powiecie wielickim. W prężnie działającym zakładzie, na co dzień naprawiano auta, jednak tym razem w miejscu uszkodzonego samochodu znajdował się zupełnie inny towar" - czytamy. 

Okazało się, że na terenie obiektu znaleziono ponad 1,4 tony marihuany i ponad 600 kg haszyszu. "Wszystko wskazuje na to, że narkotyki zostały przemycone z Hiszpanii i miały być rozprowadzone na terenie wielu województw w Polsce" - podkreślili policjanci. To nie był jednak koniec działań CBŚP. 

Dotarli też do powiatu wadowickiego, gdzie odkryli laboratorium narkotyków syntetycznych, przygotowane do produkcji mefedronu. Na miejscu zabezpieczono blisko tonę półproduktów, reaktor, mieszalniki i wyposażenie laboratoryjne. Na szczęście przestępcom nie udało się jeszcze rozpocząć działalności.

Policjanci dotarli do jeszcze jednego magazynu, gdzie znajdowało się pełno narkotyków. Tym razem był on zlokalizowany w samym Krakowie, w jednym z wynajętych mieszkań. "Policjanci zabezpieczyli 3,5 kg kokainy, ponad 2 kg mefedronu, 9 litrów aminy oraz ponad 3 tys. tabletek ecstasy" - czytamy. 

Kilkudniowa akcja CBŚP. Narkotyki były warte miliony

Narkotyków było tak dużo - ponad dwie tony - że policja musiała przyprowadzić samochód ciężarowy z naczepą, by zarekwirować nielegalne substancje. Jak donoszą służby, ich łączna wartość wyniosła w hurcie ponad 60 mln zł, a w detalu 180 mln zł. 

Niewykluczone, że w kolejnych dniach pojawi się więcej informacji w sprawie. Będziemy więc informować Państwa na bieżąco.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.