13-latek dostał drgawek po treningu. Zmarł na miejscu. Szokujące ustalenia

Wstrząsająca tragedia obiegła całą Europę. Zdrowy, wysportowany, 13-letni chłopiec nie żyje. Cifor Hodoroga, uczeń siódmej klasy z rumuńskiego miasteczka Maieru zmarł w minioną środę zaraz po treningu. Lekarze stwierdzili zatrzymanie krążenia. Jak przyznali rodzice, syn nie miał żadnych chorób. Jego koledzy widzieli natomiast, jak wcześniej wypił trzy napoje energetyzujące.

Dramatyczna historia rozegrała się w tym tygodniu w Rumunii. W środę wieczorem 13-letni Cifor wraz z kolegami brał udział w treningu w sali gimnastycznej. Chłopiec od kilku lat trenował piłkę nożną, jeździł na młodzieżowe zawody i nigdy nie skarżył się na problemy ze zdrowiem. Jak doniosła RomaniaTV, chwilę po zajęciach zaczął narzekać na bóle nóg i brzucha, a następnie dostał drgawek. Na miejsce wezwano ratowników.

Zobacz wideo Wychodzili z filmu "Kuba" i płakali. Prawdziwe życie. "Na tym nam zależało"

13-letni piłkarz zmarł zaraz po treningu. Koledzy zdradzili, że pił "energetyki"

Niestety po długiej reanimacji 13-latka nie udało się uratować. - Ratownicy medyczni z Sangeorzen stwierdzili u chłopca zatrzymanie krążenia i oddechu i natychmiast przystąpili do reanimacji, którą kontynuowali po przybyciu załogi z lekarzem. Niestety, pomimo wysiłków ekip medycznych, lekarz na miejscu wezwania musiał stwierdzić zgon - przekazał Marius Rus, rzecznik miejscowej straży pożarnej.

Chłopiec marzył o zostaniu piłkarzem. Planował iść do liceum o profilu sportowym. Jak przekazała lokalnym mediom matka Cifora, nie cierpiał na żadne choroby. Jego koledzy ujawnili jednak, że niedługo przed treningiem wypił trzy puszki napojów energetycznych. Te, jak powszechnie wiadomo, zawierają dużą dawkę kofeiny, podnoszą tętno i ciśnienie krwi.

Burza w Rumunii po dramatycznej śmierci 13-latka. "Sprzedają towar za każdą cenę"

Od początku tego roku w Rumunii obowiązuje ustawa, zakazująca sprzedaży tego typu specyfików nieletnim. Dlatego też po tragedii ponownie rozgorzała dyskusja na ten temat. - Łamie mi serce, że dziecko tak szybko opuszcza ten świat z powodu zaniedbania nas wszystkich. Wraz z nowym prawem kontrole powinny być bardziej drastyczne, a osoby sprzedające "energetyki", papierosy, czy alkohol nieletnim powinny być kontrolowane i karane grzywną. Wydaje się, że w naszym kraju jest tak, że sklepy sprzedają towar za każdą cenę, nawet za cenę życia dziecka - przekazał burmistrz Maieru, Vasile Bors, cytowany przez gazetę "Rasunetul".

Cifor Hodoroga pozostawił rodziców oraz dwoje młodszego rodzeństwa w wieku trzech oraz siedmiu lat. Jego pogrzeb odbędzie się w niedzielę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.