Brutalny upadek legendarnego piłkarza. Ma dopiero 33 lata. Słowa są tu zbędne

Wydaje się, że Mario Balotelli na dobre wypisał się z wielkiego futbolu. Tuła się po słabszych ligach, a na dodatek często trapią go kontuzje. Jak się okazuje, napastnik zmaga się też z dodatkowym problemem, co najlepiej pokazują ostatnie filmiki. Są one dość przerażające i tylko obnażają obecną formę Włocha. "Ruchy Balotellego nie przypominają profesjonalnego piłkarza, a raczej piłkarza-amatora" - pisały media.

Mario Balotelli miał przed sobą wielką karierę. W 2012 roku znakomicie zaprezentował się na Euro, a dodatkowo grał dla wielu uznanych klubów - Manchesteru City, AC Milanu, Interu Mediolan czy Liverpoolu. Nie odniósł tam spektakularnych sukcesów. Głównym powodem były dość wybuchowy charakter i liczne skandale. Po odejściu z klubu z Anfield jego kariera niemal całkowicie się posypała. I choć Włoch przekonuje, że nadal ma wielkie ambicje, to ostatnie filmiki sugerują coś zupełnie innego.

Zobacz wideo Piszczek po premierze "Kuby": To jest bardzo autentyczny film

Mario Balotelli zmaga się z poważnym problemem. Te obrazki nie pozostawiają wątpliwości

Obecnie 33-latek gra dla Adany Demirspor, choć jeszcze pod koniec roku przekonywał, że chce wrócić do wielkiego futbolu. Mówił nawet o konkretnym kierunku. - Napoli? Aurelio De Laurentiis może zakontraktować mnie już w styczniu. Jako zastępca Victora Osimhena nadal mogę dostarczyć zespołowi kilka bramek - podkreślał Balotelli. Rzecz jasna do transferu nie doszło, a patrząc na formę, a raczej wygląd napastnika, nie ma się co dziwić.

Ostatnio do sieci trafiło nagranie z Włochem w roli głównej. Widać na nim, że piłkarz dość mocno sobie pofolgował - ma dość zaokrągloną twarz i inne górne partie ciała. Balotelli ewidentnie zmaga się z nadwagą.

"Brzuch wyłania się spod koszuli. Ta niemal pęka na jego ciele. Ruchy Balotellego nie przypominają profesjonalnego piłkarza, a raczej piłkarza-amatora. To dziś znaki rozpoznawcze legendarnego napastnika, który wydaje się być bliski zakończenia kariery" - pisali dziennikarze kurir.rs.

Potężny zjazd Balotellego

I niewykluczone, że wszystko zmierza właśnie w kierunku zakończenia przygody Balotellego z piłką nożną. Już od wielu lat Włoch schodzi na coraz niższy poziom. Po odejściu z Liverpoolu grał dla OGC Nice, Olympique'u Marsylia, Brescii, Monzy czy szwajcarskiego FC Sion.

W tym sezonie występuje w barwach tureckiej Adany, gdzie raz po raz trapią go kontuzje. W związku z tym rozegrał zaledwie siedem meczów, spędzając na murawie 289 minut. Mimo wszystko udało mu się zdobyć cztery gole. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.