Błaszczykowski ujawnił prawdę o relacji z Lewandowskim. Nie owijał w bawełnę

Jakub Błaszczykowski jest jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy w historii. Film "Kuba" opowiada o jego życiu i nie pomija trudnych momentów. W produkcji wystąpił między innymi Robert Lewandowski. Przez wiele lat spekulowano, że relacje pomiędzy obydwoma zawodnikami nie były dobre. Błaszczykowski postanowił odnieść się do tej sprawy w rozmowie z "Kanałem Sportowym".
Jakub Błaszczykowski
fot. screenshot YT https://www.youtube.com/watch?v=4t-BIQ9pEP8

- Oglądałem ostatnio kilka filmów o sportowcach, również te, o których wspomniałeś. Tym, który przypadł mi najbardziej do gustu, był serial o Beckhamie. Przemówił do mnie. Oglądając go, byliśmy już za połową naszej produkcji. Nie chciałem, żeby film o mnie był przerysowany. Staraliśmy się nie mieć tematów tabu, powiedziałem to zresztą w trailerze, że chodziło nam o autentyczność - tłumaczy Jakub Błaszczykowski, w rozmowie ze Sport.pl, którą przeprowadził Kacper Sosnowski

Zobacz wideo Robert Lewandowski pominięty! Błaszczykowski komentuje

Błaszczykowski szczerze o Lewandowskim. "Musiał upłynąć czas"

Jednym z wątków piłkarskiego życia Błaszczykowskiego, który przez wiele lat nurtował kibiców, była jego relacja z Robertem Lewandowskim, a więc dwóch kapitanów kadry - byłego i obecnego. Obaj przez cztery lata występowali razem w Borussii Dortmund. Wówczas zdobyli mistrzostwo i Puchar Niemiec, a także grali w finale Ligi Mistrzów. Polski tercet dopełniał Łukasz Piszczek.

Wielokrotnie w mediach spekulowano na temat relacji na linii Błaszczykowski - Lewandowski. Mówiono, że nie jest najlepsza, a obaj panowie nie są najlepszymi przyjaciółmi. Oliwy do ognia dolał fakt, że z powodów zdrowotnych skrzydłowy często opuszczał zgrupowania reprezentacji Polski. W 2014 roku Adam Nawałka - ówczesny selekcjoner - zdecydował się więc przekazać opaskę kapitańską napastnikowi.

Dziś, będąc już emerytowanym piłkarzem, Błaszczykowski szczerze mówi o swojej karierze. Nie pomija także tego wątku. - Nie mamy takiej relacji, żebyśmy do siebie dzwonili. Natomiast teraz jak byłem na reprezentacji, to dało się wyczuć, że każdy z nas podchodzi do wielu spraw inaczej. Myślę, że musiał minąć ten czas, który niewątpliwie zmienił nasze podejście, naszą optykę - powiedział w rozmowie dla "Kanału Sportowego".

Zaznaczył jednocześnie, że ich prywatne relacje nigdy nie miały wpływu na postawę na boisku. - To, co najważniejsze, nigdy to się nie przekładało na naszą grę. Zawsze było pełne zaangażowanie, pełen profesjonalizm (...) tak jak powiedziałem, nigdy to nie miało przełożenia na reprezentację i na klub - dodaje.

W rozmowie ze Sport.pl Błaszczykowski wyczerpująco odniósł się do sprawy utraconej funkcji kapitana.

- Widziałem, że selekcjonerowi ze sprawą opaski nie było łatwo. W mojej opinii zostało to źle rozegrane. Można to było załatwić w dużo lepszy sposób. Dla mnie to było przykre, że ludzie, którzy mnie znali, próbowali zrobić ze mnie toksyczną, konfliktową osobę. Jak się potem okazało, ta sytuacja wyglądała inaczej. Trudno było mi się godzić na brak szacunku. O jednym słyszałem w mediach, o drugim zapewniano mnie w prywatnych rozmowach, ale finalnie przekaz tych rozmów nie okazał się prawdziwy. To tu mówię o braku szacunku. Tym bardziej że dyskredytowany byłem w okresie mojej kontuzji. Nie mogłem się bronić na boisku, to był dla mnie ciężki okres - powiedział naszemu portalowi.

Więcej o: