Co ten Piątek zrobił?! Koszmarne pudło 102. minucie [WIDEO]

Przełom stycznia i lutego stał pod znakiem goli Krzysztofa Piątka w tureckiej lidze, ale od tego czasu jego rewolwery się zacięły. Nie zdobył żadnej bramki przez ostatnie kilkanaście dni. Miał wyborną sytuację w poniedziałkowym meczu Basakshiru z Kayserisporem, ale jej nie wykorzystał i nie uchronił swojego zespołu od porażki. Drużyna ze Stambułu przegrała 2:3. Bramkarz idealnie odczytał zamiary polskiego napastnika przy jego strzale.

Krzysztof Piątek zagrał całe spotkanie, ale jego zespół był w bardzo trudniej sytuacji niemalże od początku meczu.

Zobacz wideo W Warszawie zaprezentowano puchar Euro 2024

Piątek zmarnował rzut karny, który mógł dać cenny remis

Kayserispor bardzo szybko zbudował sobie bezpieczną przewagę, strzelając gole w 9. i 15. minucie. Jako pierwszy trafił do siatki Haitańczyk Duckens Nazon, a kilka minut po nim na listę strzelców wpisał się Irańczyk Ali Karimi.

Goście dominowali przez prawie 60 minut. Gol kontaktowy Deniza Turuca w 58. minucie odwrócił sytuację na boisku. Basaksehir w pełni kontrolował wydarzenia boiskowe, ale brakowało skuteczności. W całym meczu gospodarze oddali 18 strzałów, ale mniej niż połowa z nich była celna.

Kayserispor złapał oddech w 84. minucie po trafieniu Ayltona Filipe Boa Morte na 3:1. Wydawało się, że goście złamali Basaksehir i do końca meczu nie uda się odwrócić lego losów.

Jednak gospodarze nie mieli zamiaru się poddać. Ponownie udało się złapać kontakt przed końcem regulaminowego czasu gry. Tym razem po bramce Hamzy Gurelera.

Basakshir mógł uratować punkt w 12. minucie doliczonego czasu gry. Wtedy udało się wywalczyć rzut karny, a do jego wykonania podszedł Krzysztof Piątek. Miał dwie sytuacje z gry, ale nie były one poważnym zagrożeniem dla bramkarza. Tym razem miało być inaczej, ale Polak nie trafił z 11 metrów.

Piątek wziął kilkumetrowy rozbieg, uderzył nisko w swoją prawą stronę, ale bramkarz idealnie wyczuł jego intencje. Współczynnik oczekiwanego gola w tej sytuacji wyniósł aż 0,79.

Basaksehir przegrał 2:3. To druga porażka drużyny ze Stambułu z rzędu, a trzecia w pięciu ostatnich meczach. Zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli z dorobkiem 33 punktów. Dwie pozycje niżej jest mający punkt mniej Kayserispor, który zwyciężył pierwszy raz od 10 grudnia, kończąc tym samym serię 11 meczów z rzędu bez wygranej. Najpierw miał 8 porażek z rzędu, a trzy ostatnie spotkania zakończyły się remisami.

W klasyfikacji strzelców ligi tureckiej Piątek jest na piątym miejscu z 12 bramkami na koncie. Zajmuje tę pozycję ex aequo z Adamem Buksą (Antalyaspor) i Aytakiem Karą (Kasimpasa). Na dziewiątym miejscu jest Sebastian Szymański (dziewięć goli), a prowadzi jego klubowy kolega z Fenerbahce, Edin Dżeko (18 goli).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.