Nagłe rozmowy po klęsce. Bayern podjął decyzję ws. Tuchela "Czuję się jak g***o"

Dzieje się wokół Bayernu Monachium! Mistrzowie Niemiec są w fatalnej formie. Trzy ostatnie spotkania zakończyli porażką, a niedzielna przegrana 2:3 z VfL Bochum w 22. kolejce Bundesligi była już totalną kompromitacją. Fabrizio Romano w mediach społecznościowych przekazał, że władze klubu powoli tracą cierpliwość do Thomasa Tuchela, który niebawem może wylecieć z posady trenera Bayernu.

Siedem - tyle bramek Bayern Monachium stracił w trzech ostatnich spotkaniach. Najpierw drużyna Tuchela przegrała w hicie Bundesligi z Bayerem Leverkusen 0:3. Cztery dni później wydawało się, że Bayern powinien rozprawić się z przeciętnym w tym sezonie Lazio w 1/8 finału Ligi Mistrzów, jednak to Włosi wygrali 1:0. W końcu nadszedł niedzielny mecz na wyjeździe z VfL Bochum. W tym przypadku nikt nie spodziewał się, że mistrzowie Niemiec mogą przegrać kolejne spotkanie z tak przeciętnym rywalem. Tymczasem rzeczywistość okazała się brutalna.

Zobacz wideo Gwiazdy sportu oszalały za padlem

Bayern znów się skompromitował. Władze klubu nie wytrzymały. Tuchel zostanie zwolniony?

"To jest mecz o posadę Thomasa Tuchela. Chociaż władze Bayernu unikały takich deklaracji, to trudno sobie wyobrazić, by w obliczu obecnej formy i ostatnich wyników Niemiec utrzymał posadę" - zapowiadali przed gwizdkiem komentatorzy Viaplay. Podobne opinie można było przeczytać w niemieckich mediach.

Spotkanie z Bochum zaczęło się bardzo obiecująco. Wynik spotkania już w 14. minucie otworzył Jamal Musiala, jednak jeszcze w pierwszej połowie gospodarze strzelili dwie bramki i schodzili do szatni, prowadząc 2:1. W drugiej połowie ekipa Thomasa Tuchela nie zdołała odmienić losów meczu i ostatecznie przegrała 2:3.

- To była fuszerka, dziadostwo, coś niewytłumaczalnego - mówił komentujący starcie Mateusz Borek. Tuż po ostatnim gwizdku zaczęto spekulować, czy władze klubu zdecydują się na zwolnienie Thomasa Tuchela. Informacje w tej sprawie przekazał Fabrizio Romano. Wynika z nich, że już teraz w środowisku Bayernu odbędą się rozmowy, a posada niemieckiego szkoleniowca jest mocno zagrożona. Wkrótce zapadnie ostateczna decyzja, którą podejmą dyrektorzy i prezes.

Prezes Bayernu Jan-Christian Dreesen był wściekły. "Naprawdę czuję się jak g***o. Dzisiaj mentalność pokonała jakość, wcale nie jesteśmy szczęśliwi" - powiedział w rozmowie z dziennikarzem Patrickiem Strasserem. Czy Thomas Tuchel pozostanie na stanowisku trenera w przyszłym tygodniu? „Oczywiście" - odpowiedział jednak.

Przypomnijmy, w marcu zeszłego roku Bayern Monachium niespodziewanie zwolnił Juliana Nagelsmanna, którego zastąpił Thomas Tuchel. Obecnie wiele wskazuje na to, że byłego szkoleniowca Chelsea może spotkać ten sam los. A przecież nie prowadził zespołu nawet przez pełny rok. Na ten moment Bayern traci już do pierwszego Bayeru Leverkusen aż osiem punktów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.