Norwegowie zdecydowali ws. Polaków! Burmistrz Molde mówi głośno i otwarcie

Wielkimi krokami zbliża się pierwsze spotkanie 1/16 finału LKE pomiędzy Molde FK a Legią Warszawa. Od dawna wiadomo, że na trybunach nie zobaczymy kibiców warszawskiego zespołu, którzy po zamieszkach w Birmingham zostali ukarani przez UEFA zakazem wyjazdów na pięć kolejnych meczów w europejskich pucharach. I choć Molde podało, że biletu na to spotkanie nie kupi żaden Polak, to nowe informacje w tej sprawie przekazał w czwartek portal Interia.
SOCCER-UEFA/
CARL RECINE / REUTERS / REUTERS

Podczas listopadowego spotkania Legii Warszawa z Aston Villą (1:2) doszło do ogromnych zamieszek pod stadionem Villa Park. Polscy kibice nie zostali wpuszczeni na trybuny, przez co starli się z angielską policją. Finalnie czterech policjantów zostało rannych, a niedługo później zatrzymano ponad 30 osób. Władze UEFA postanowiły zatem nałożyć na Legię grzywnę w wysokości 100 tys. euro, a ponadto zakaz wyjazdów na pięć kolejnych meczów europejskich pucharów. 

Zobacz wideo Legia kontra ochrona! Kuriozalne obrazki sprzed Stadionu Śląskiego Wybierz

Nowe informacje ws. meczu Molde - Legia. "Polacy będą normalnie wpuszczeni na stadion"

Przedstawiciele najbliższego rywala Legii, czyli Molde FK rzekomo uniemożliwili zarówno kibicom klubu, jak i wszystkim Polakom kupno biletów na czwartkowe spotkanie. Ich ruchy nie zgadzały się zatem ze słowami burmistrza Molde. "Chciałbym z pełną stanowczością podkreślić, że nie ma mowy o żadnej dyskryminacji Polaków. Jako burmistrz tego miasta mówię głośno i otwarcie: Polacy są tu zawsze mile widziani" - powiedział Trygve Grydelandem w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jak zatem obecnie wygląda sytuacja? "Idę na mecz z dzieckiem. Bilety dla nas kupił brat, nie trzeba było podawać żadnego numeru norweskiego dowodu. Przed wejściem na stadion każdy kibic będzie legitymowany. Moim dokumentem tożsamości będzie polski paszport" - stwierdził w rozmowie z Interią jeden z Polaków mieszkających w Norwegii.

"Polacy będą normalnie wpuszczeni na stadion. Muszą tylko zgadzać się ze sobą dane na bilecie i dowodzie tożsamości. Oczywiście nie wolno mieć też barw klubowych" - wyjaśniła kolejna osoba. "To nie jest dyskryminacja. Wszyscy Polacy mieszkający w Norwegii bez problemu wejdą na stadion. Trzeba się będzie po prostu wylegitymować. Przed wejściem będą stali policjanci, którzy sprawdzą, czy zgadzają się dane na bilecie i dokumencie potwierdzającym tożsamość" - podsumował ostatni rozmówca.

Przed najbliższym meczem Legia ma bardzo duże problemy kadrowe. Nie dość, że w zimowym okienku transferowym straciła zarówno Bartosza Slisza, jak i Ernesta Muciego, to do Norwegii z zespołem nie poleciał również Marc Gual.

Spotkanie pomiędzy Legią a Molde odbędzie się już w czwartek 15 lutego o godz. 18:45 w Norwegii. Rewanż zostanie rozegrany za to tydzień później w Warszawie.

Więcej o: