Piłkarz dostał dożywocie. Przerażające słowa z sali sądowej

Dożywocie dla byłego piłkarza. Giovanni Padovani resztę życia spędzi w więzieniu za brutalne morderstwo byłej partnerki. Do tragicznego zdarzenia doszło w sierpniu 2022 roku, a sąd wreszcie wydał wyrok. - Tego dnia nie czułem się dobrze. Który zdrowy człowiek zabija inne osoby? - tłumaczył się morderca cytowany przez niemiecki "Bild".
Giovanni Padovani
Screenshot: https://www.youtube.com/watch?v=EwQd0VO5-xc&ab_channel=AbruzzoWebTv

Giovanni Padovani reprezentował kluby z III i IV ligi włoskiej, a jego ostatnim klubem było Sancataldese. Zaledwie miesiąc po podpisaniu kontraktu z tym zespołem środkowy obrońca dopuścił się makabrycznej zbrodni. 23 sierpnia 2022 roku brutalnie zamordował swoją byłą partnerkę. Doszło do tego w Bolonii na północy Włoch. 

Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin pierwszy raz w historii awansowalła do turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski. Jakub Wachnik: Spełniliśmy swoje marzenia

Były piłkarz skazany na dożywocie. Zabił byłą partnerkę w makabryczny sposób

Według ustaleń śledczych przez wiele miesięcy po rozstaniu Padovani śledził i wysyłał groźby do byłej partnerki Alessandry Matteuzzi. Jak podają włoskie media, związek pary miał być przepełniony przemocą od samego początku. 56-latka kilkukrotnie zgłaszała sprawę na policję, ale ta nie podjęła odpowiednich działań. To doprowadziło do tragedii. 

Piłkarz miał zaczaić się na byłą partnerką w okolicach jej domu w Bolonii. Następnie zaatakował ją młotkiem, kopał i miał zadać śmiertelne ciosy przy użyciu odłamanego fragmentu ławki. Nie dał kobiecie żadnych szans na przeżycie, a jej przeraźliwe krzyki i ostatnie chwile życia słyszała siostra, z którą rozmawiała przez telefon sekundy przed atakiem. 

Po wielu miesiącach od złapania sprawcy sąd wreszcie wydał wyrok. Na początku lutego Padovani usłyszał, że resztę życia spędzi w więzieniu, bo został skazany na bezwzględne i dożywotnie pozbawienie wolności. Wydający wyrok sędzia Domenico Pasquariello podkreślił powagę działań byłego piłkarza. 

Skazany tłumaczył się w sądzie, że podczas popełniania okropnej zbrodni nie był w pełni świadomy swoich czynów. - Zasługiwałbym na dożywocie, gdybym był w pełni świadomy swojego działania. Tego dnia nie czułem się dobrze. Który zdrowy człowiek zabija inne osoby? Śniłem prawdziwy koszmar - przekonywał 28-latek cytowany przez niemiecki "Bild". Sądu nie przekonały jednak te tłumaczenia. 

Więcej o: