Alarm w Barcelonie. "Trzeba raz na zawsze zerwać z przeszłością"

FC Barcelona za kadencji Xaviego rzadko kiedy gra atrakcyjne, a w ostatnich miesiącach jest mniej efektywna. Traci zdecydowanie za dużo goli, co przekłada się na niepotrzebne straty punktów. Xavi ogłosił odejście wraz z końcem sezonu, Barcelona już szuka nowego trenera. W samym klubie panuje przekonanie, że zmiana trenera musi wnieść coś całkowicie nowego i pozwolić zerwać z przeszłością, która "Blaugranie" ciąży.

Remis z Granadą 3:3 u siebie to kolejna wpadka FC Barcelony w tym sezonie. Jest duże prawdopodobieństwo, że zespół skończy ten sezon bez żadnego trofeum. Dotychczas kibice, zarząd i piłkarze stali murem za Xavim, ale ostatnie wyniki pokazują, że ta formuła się wyczerpała, z czego zdają sobie sprawę w klubie. Potrzebują od lata czegoś zupełnie nowego.

Zobacz wideo Szpakowski o zmianach w TVP: Lepszego znawcy nie ma

Deco grzmi ws. Barcelony

Dopiero Deco głośno powiedział to, co wszyscy myślą w FC Barcelonie od jakiegoś czasu. Klub potrzebuje radykalnej zmiany i ma ona nastąpić latem, żeby w nowy sezon wejść z nowymi nadziejami i oczekiwaniami.

Według byłego piłkarza Barcelony nowy trener będzie musiał zacząć nową erę i zerwać z przeszłością. Ostatnie kilkanaście lat były niemalże nieustającym pasmem sukcesów, często pojawiają się nawiązania, odniesienia i porównania do poprzednich trenerów. W Barcelonie jest odczuwalna presja, by szybko wrócić na sam szczyt. Ale z Xavim nie uda się osiągnąć tego celu.

- Metoda się wyczerpała. Musimy znaleźć kogoś, kto raz na zawsze zerwie z przeszłością i przejdzie w kierunku nowego wzorca - stwierdził Portugalczyk w rozmowie z magazynem "Nascer de Sol".

Trwają poszukiwania nowego trenera, co po części leży w kompetencjach dyrektora sportowego Barcelony. Deco jest w dobrych relacjach z agentem Jorge Mendesem, który proponuje mu portugalskich trenerów. Jednak Joan Laporta nie akceptuje propozycji Deco - odrzucił już Sergio Conceicao (obecnie FC Porto) i Rubena Amorima (Sporting). Panuje przekonanie, że żaden z tej dwójki nie udźwignie presji i odpowiedzialności związanych z prowadzeniem Barcelony.

W ostatnich dniach w mediach przewijało się nazwisko Juergena Kloppa, który po prawie dziewięciu latach zdecydował się opuścić Liverpool. Niemiec nie ukrywał, że jest wyczerpany i nie ma odpowiedniej energii do dalszej pracy. Chce jednak dokończyć ten sezon. Laporta miał się kontaktować z otoczeniem trenera, ale propozycja została odrzucona. Klopp zamierza sobie zrobić przynajmniej roczną przerwę od trenowania.

W tej chwili kandydatem numer jeden jest Hansi Flick, były trener Bayernu Monachium i selekcjoner reprezentacji Niemiec. W klubie poszło mu znakomicie, wygrał wszystkie możliwe trofea, ale z kadrą było gorzej - nie wyszedł z grupy na mundialu, przegrał prawie wszystkie mecze w 2023 r. Zwolniono go jesienią. Według zagranicznych mediów Flick ma już uczyć się języka hiszpańskiego, szuka asystentów mówiących zarówno po hiszpańsku, jak i po niemiecku. Trener ma być podekscytowany perspektywą pracy w Barcelonie. Mógłby ponownie współpracować z Robertem Lewandowskim. To pod jego okiem Polak przeżywał najlepszy okres w karierze, otarł się o Złotą Piłkę.

Według "Sportu" Laporta narzucił konkretne kryteria poszukiwań nowego trenera. Będzie od niego wymagał czegoś więcej niż zwykłego prowadzenia drużyny. Deco zaakceptował wymagania prezydenta klubu. Flick jest najbliżej spełnienia warunków Laporty. Ale największy problem może stanowić wysokość jego wynagrodzenia. W klubie zdają sobie sprawę, że latem też może być ciężko przy podpisywaniu nowych piłkarzy.

- Mamy poważne problemy finansowe. Nie mamy pieniędzy na inwestycje warte miliony dolarów, których dokonują inne kluby. A to zniechęca każdego trenera - stwierdził Deco.

FC Barcelona zajmuje trzecie miejsce w tabeli La Ligi, mając 51 punktów na koncie. Prowadzi Real Madryt (61 pkt.) przed Gironą (56). "Blaugrana" ma jeszcze przed sobą dwumecz Ligi Mistrzów z Napoli.

Więcej o:
Copyright © Agora SA