Były reprezentant Polski chce wrócić do kadry po latach. "To ja muszę dać sygnał"

Do meczu z Estonią w półfinale baraży o awans na Euro 2024 zostało nieco ponad pięć tygodni. Michał Probierz wciąż dokonuje przeglądu potencjalnych powołanych. Niewykluczone, że sięgnie po piłkarzy z PKO Ekstraklasy. Jeden z nich liczy na powrót do reprezentacji Polski po kilku latach. - Zna moje dobre strony - argumentował w ostatnim wywiadzie Damian Kądzior, gracz Piasta Gliwice. Wciąż ma czas na przekonanie Probierza.

Damian Kądzior pojawił się pierwszy raz na zgrupowaniu reprezentacji Polski jeszcze za kadencji Adama Nawałki, ale zadebiutował pod wodzą Jerzego Brzęczka. Od tego czasu zagrał sześć razy w narodowych barwach, strzelił jednego gola i zanotował jedną asystę. Ostatni raz wystąpił w październiku 2020 r., kiedy Polska wygrała w Lidze Narodów z Bośnią i Hercegowiną 3:0.

Zobacz wideo Imponująca oprawa kibiców Ruchu Chorzów w trakcie meczu z Legią

Były kadrowicz liczy na powrót

Piłkarz Piasta Gliwice ma około miesiąc na to, żeby zdobyć uznanie Michała Probierza i otrzymać powołanie do reprezentacji Polski na marcowe zgrupowanie. Pierwsza okazja do tego już w sobotę, kiedy Piast zagra z Górnikiem Zabrze swój pierwszy oficjalny mecz w 2024 r.

Sam Kądzior wierzy, że będzie grał na tyle dobrze, by znaleźć się na liście powołanych. Już wcześniej przykuł uwagę Czesława Michniewicza, ale ówczesny selekcjoner nie stawiał na 31-letniego pomocnika.

- Nie zamykam tych drzwi, bo w życiu bywa różnie. Wiem, że jeśli będę w formie, to będę wyróżniającym się zawodnikiem w Ekstraklasie. Już w pierwszym sezonie zwróciłem na siebie uwagę ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza, który rozmawiał o mnie z trenerem Waldemarem Fornalikiem. Kluczowa będzie regularna, dobra dyspozycja - stwierdził Kądzior w rozmowie ze sport.tvp.pl.

Mimo tego, że Piast zajmuje miejsce w dolnej połowie tabeli PKO Ekstraklasy (w tej chwili jest dziesiąty) i zremisował najwięcej spotkań ze wszystkich, to wciąż gra w Gliwicach daje możliwość wyjazdu na kadrę. Przykładem jest chociażby Patryk Dziczek, który w październiku zadebiutował w barwach narodowych.

Kądzior wierzy, że skoro Michał Probierz dostrzegł Dziczka, to na niego też zwróci uwagę po latach. W przeszłości współpracował z nim w Jagiellonii Białystok.

- Zna moje dobre strony, ale wiele zależy ode mnie. To ja muszę dać sygnał swoimi dobrymi występami. Na kadrę jeździ już Patryk Dziczek z Piasta. Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższym czasie - stwierdził gracz Piasta.

Damian Kądzior zagrał w tym sezonie w 21 meczach dla Piasta Gliwice. Zdobył trzy bramki, trzykrotnie asystował.

Reprezentacja Polski zagra 21 marca z Estonią w Warszawie. Jeśli wygra, to pięć dni później zmierzy się w finale baraży na wyjeździe z lepszym z pary Walia - Finlandia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.