Cristiano Ronaldo w ostatnich tygodniach leczył kontuzję, przez co ominął m.in. mecz towarzyski z Interem Miami Leo Messiego. Kilka dni temu Portugalczyk świętował 39. urodziny i poinformował wówczas, że wrócił do treningów na boisku, a już w czwartek 8 lutego wybiegł na murawę. Nie był to jednak zbyt udany dzień.
W Rijadzie rozegrano mecz towarzyski pomiędzy Al-Nassr a Al-Hilal, a stawką spotkania był Puchar Sezonu. Ronaldo na placu gry zameldował się od pierwszej minuty, ale z pewnością nie były to dla niego najbardziej udane zawody.
Al-Nassr już w pierwszej połowie przegrywało 0:2 po trafieniach Sergeja Milinkovicia-Savicia oraz Salema Al Dawsariego. Drużyna Ronaldo częściej miała piłkę, ale kompletnie nie potrafiła przełożyć przewagi na groźne sytuacje. Z kolei w drugiej części spotkania oddała zaledwie jeden celny strzał i wynik nie uległ zmianie, a towarzyski puchar padł łupem Al-Hilal.
Ronaldo w trakcie spotkania zapisał się właściwie tylko żółtą kartką i zmarnowaniem świetnej sytuacji sam na sam z bramkarzem w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Portugalczyk po ostatnim gwizdku był wściekły i dał upust emocjom podczas schodzenia do szatni.
Fani Al-Hilal rzucali w kierunku Ronaldo szaliki swoje klubu, a 39-latek nie wytrzymał. Podniósł jeden z nich i zrobił coś kompletnie niezrozumiałego. Wziął gadżet klubowy rywali, wsadził go sobie w spodenki, a następnie wyjął i próbował odrzucić go w trybuny. Wcześniej jeszcze podeptał inny szalik w barwach przeciwników.
"Taki przykład daje Ronaldo dzieciom... Naprawdę TOP " - czytamy w ironicznych komentarzach w mediach społecznościowych. "Ma prawie 40 lat i powinien być na tyle dojrzały, aby zaakceptować przegraną. Cóż, nic. To wciąż 17-letni dzieciak" - dodaje inny z internautów pod materiałem wideo z zajścia.
Na razie tłumaczenia Ronaldo po skandalicznym zachowaniu nie widzieliśmy. Można przypuszczać, że Portugalczyk nie odniesie się do sytuacji i będzie wolał przemilczeć całą sprawę.