Przez ostatnie miesiące sporo mówiło się o gruntownych zmianach w świecie futbolu. Jakiś czas temu "The Telegraph" poinformował, że organizacja IFAB planuje wprowadzenie pomarańczowych kartek, które "wsadzałyby" piłkarzy do tzw. kosza grzechów. Tym samym ukarani gracze musieliby opuścić plac gry na 10 minut, a ich zespoły grałyby w osłabieniu. Mimo dużego grona zwolenników pojawili się również ci, którzy nie byli zadowoleni z tego pomysłu. - Absurd. Uważam, że IFAB jest do rozwiązania - stwierdził były prezes PZPN Zbigniew Boniek.
Niespodziewanie w czwartek "The Telegraph" przekazał, że "rewolucyjne posunięcie zostanie ogłoszone w piątek przez Zarząd Międzynarodowego Związku Piłki Nożnej. Będzie miało na celu usunięcie piłkarzy z gry na 10 minut, jeśli popełnią cyniczny faul lub okażą sprzeciw wobec decyzji arbitra". Nowa kartka nie będzie jednak, jak wcześniej zapowiadano, koloru pomarańczowego, tylko niebieskiego, aby lepiej "odróżnić ją od żółtej oraz czerwonej".
Wedle nowych ograniczeń zawodnicy będą teraz wyrzucani z boiska, jeśli otrzymają w meczu dwie niebieskie kartki lub kombinację żółtej i niebieskiej. Najprawdopodobniej próby nowego rozwiązania rozpoczną się latem, choć ze wstępnych testów zostaną wykluczone najważniejsze rozgrywki. Rzekomo angielska federacja FA zamierza się za to zgłosić na ochotnika do badań. Niebieskie kartki zostały już wprowadzone w tym sezonie w niższych ligach w Walii.
Dużym zwolennikiem wprowadzenia tzw. kosza na grzechy jest m.in. szef sędziów FIFA Pierluigi Collina. "Próba wypadła bardzo pomyślnie w zawodach oddolnych. Teraz mówimy o wyższym poziomie, najprawdopodobniej profesjonalnym" - powiedział, cytowany przez "Daily Mail". Poza Bońkiem innym przeciwnikiem wprowadzenia nowej kartki jest prezydent UEFA Aleksander Ceferin, który podkreśla, że rozwiązanie nie będzie stosowane ani na Euro 2024, ani w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
To nie pierwsza taka innowacja w świecie futbolu. Od dłuższego czasu w Portugalii sędziowie stosują tzw. białą kartkę, która w przeciwieństwie do żółtych i czerwonych kartek pokazywana jest w formie pochwały dla klubów za uczciwą grę. Jedną z takich sytuacji mogliśmy zaobserwować na początku ubiegłego roku podczas pucharowego starcia Pucharu Portugalii kobiet pomiędzy Sportingiem a Benficą.