W końcówce 2023 roku Benzema popadł konflikt z byłym już trenerem Al-Ittihad - Nuno Espirito Santo. Jego boiskowa forma pozostawiała wiele do życzenia, a on sam stał się symbolem rozczarowań saudyjskiego zespołu. Interweniowały nawet krajowe władze.
Hiszpańska "Marca" zwróciła uwagę na aspekt polityczny. Tamtejsze władze nie chciałyby, by Francuz, będący jedną z wizytówek futbolu w Arabii Saudyjskiej, opuszczał Saudi Pro League skonfliktowany.
Według doniesień "Daily Mail" stosunki na linii klub - Benzema są napięte. Piłkarz opuścił poniedziałkowy trening i został odsunięty od drużyny na środowy mecz z Al-Tai. Napastnik odmówił indywidualnych treningów, które zalecił mu Marcelo Gallardo. Co więcej - "we wtorek został sfotografowany podczas treningu na obiektach klubu, ale tylko z kontuzjowanymi zawodnikami".
- Relacje między Benzemą a klubem pogorszyły się po tym, jak wrócił do treningów po przerwie śródsezonowej z 17-dniowym opóźnieniem, co sprawiło, że pracodawcy byli "wściekli". Według źródeł przez 10 dni nie mogli nawet nawiązać z nim kontaktu, gdy spędzał czas na wakacjach na Mauritiusie, chociaż początkowo rzekomo utknął tam z powodu cyklonu - czytamy w "Daily Mail".
Benzema w klubie zarabia aż 86 milionów funtów rocznie. Choć był łączony z angielskimi zespołami, to pozostał w Arabii Saudyjskiej. - Zarówno Ittihad, jak i saudyjscy negocjatorzy chcą, aby pozostał jeszcze na jeden sezon. Nigdy nie było zielonego światła (ani formalnej prośby ze strony Benzeny) o odejście - powiedział Ben Jacobs z CBS Sports cytowany przez "Daily Mail".
Al-Ittihad zajmuje dopiero 7. miejsce w Saudi Pro League. Do liderującego Al-Hilal traci 25 punktów. Kolegami klubowymi Benzemy są dobrze znani z boisk Premier League Fabinho i N'Golo Kante.