Poprzedni rok należał do najgorszych w ostatnich latach dla polskiej kadry. Zwolnienie Fernando Santosa, zatrudnienie Michała Probierza i próba ratowania eliminacji do EURO zakończyły się jedynie zapewnieniem sobie gry w barażach o niemieckie finały. PZPN nie uniknął także wielu słów krytyki - choćby związanych z pobytem Mirosława Stasiaka na meczu z Mołdawią.
Mimo tego jeden z najważniejszych sponsorów reprezentacji Polski, firma Tarczyński S.A., zdecydował się prolongować umowę i nadal wspierać polski futbol. - Firma Tarczyński S.A. podjęła decyzję o kontynuacji sponsoringu Reprezentacji Polski w piłce nożnej. Wsparcie, oprócz reprezentacji A, obejmuje również działania na rzecz rozwoju reprezentacji kobiecych, drużyn młodzieżowych oraz program wyszukiwania i monitorowania talentów „Tarczyński Gramy dla Polski" - poinformowano na oficjalnej stronie internetowej polskiej federacji.
Tarczyński S.A.pozostanie sponsorem minimum przez kolejne dwa lata. Wówczas odbywać się będą mistrzostwa świata w Kanadzie, Meksyku i USA. Rozegrana zostanie także kolejna edycja Ligi Narodów UEFA.
- Przedstawiciele Grupy Tarczyński czują i rozumieją, że piłka nożna to znacznie więcej niż sport – to pasja, która łączy ludzi ponad wszelkimi podziałami. To emocje, które tworzą wspólnotę i budują narodową tożsamość. Dla wielu Polaków mecze reprezentacji to wyjątkowy moment, w którym jednoczą się we wspólnym kibicowaniu - czytamy na stronie PZPN.
Przedłużenie umowy oznacza, że kabanosy Tarczyński pozostaną "Oficjalną Przekąską Reprezentacji Polski". PZPN poinformował, że Łukasz Wachowski - sekretarz generalny federacji - został Opiekunem Sponsora. Będzie odpowiedzialny za "utrzymywanie stałego kontaktu ze sponsorem oraz zachowanie najwyższych standardów współpracy".
Tarczyński S.A. od lat wspiera polski sport. Jest między innymi sponsorem tytularnym wrocławskiego stadionu. Mocno angażuje się także w projekt Panthers Wrocław, o którego sukcesach w dużym wywiadzie dla Sport.pl opowiadał Michał Latoś.