W styczniu minęły dokładnie cztery lata odkąd Jarosław Niezgoda przeniósł się z Legii Warszawa do Portland Timbers. W barwach amerykańskiej drużyny rozegrał 94 mecze, zdobył 23 bramki i zanotował osiem asyst. Już jesienią stało się jasne, że klub nie przedłuży z nim wygasającej umowy. Jednym z powodów była kontuzja napastnika.
Był 20 sierpnia 2023 roku, kiedy Jarosław Niezgoda po raz drugi w karierze zerwał więzadła krzyżowe. - Teraz się po prostu leczę. Jestem pięć miesięcy po operacji. Wszystko jest na dobrej drodze, plan jest taki, że już niedługo wchodzę na boisko. Coraz więcej rzeczy robię - przyznał w rozmowie z "Kanałem Sportowym".
Od początku stycznia napastnik jest bez klubu i wciąż nie znalazł nowego pracodawcy. Jaka będzie przyszłość byłego gracza Legii? - Wierzę, że niedługo zwiążę się z jakimś klubem. Nie wiem, czy to będą Stany, czy Polska. Nie wykluczam powrotu do Stanów, ale sam nie wiem, czy będzie okazja, żeby tam ponownie trafić i jakiś klub będzie mną zainteresowany, ale jak będzie, to nie wykluczam - wyjawił.
- Jak nadejdzie okazja to chciałbym wrócić do MLS, bo czuję się niespełniony - dodał 28-latek dopytany o swój pobyt w lidze amerykańskiej.
Jarosław Niezgoda przed wyjazdem do MLS występował w Legii Warszawa, Ruchu Chorzów oraz Wiśle Puławy. Najlepiej radził sobie w stołecznym klubie - cztery razy wywalczył z nim tytuł mistrzowski oraz jeden Puchar Polski. 28-latek rozegrał także pięć spotkań w barwach młodzieżowej reprezentacji Polski.