14 bramek i 6 asyst - takimi statystykami może pochwalić się Robert Lewandowski, który w obecnym sezonie rozegrał w barwach FC Barcelony łącznie 31 spotkań. Pomiędzy meczami La Ligi i Pucharu Króla kapitan reprezentacji Polski udzielił obszernego wywiadu kanałowi Foot Truck, w którym poruszył mnóstwo ciekawych wątków. Jednym z nich było zadanie, w którym piłkarz musiał złożyć najlepszą według niego drużynę z zawodników, z którymi miał okazję występować w jednym zespole.
Robert Lewandowski zaczął selekcję od bramkarza. W tym przypadku nie miał żadnych wątpliwości. - W bramce Manuel Neuer, wiadomo. Sorry Wojtek - rzucił z uśmiechem na twarzy 35-latek. - Gdzieś tam na ławce by się odnalazł - dodał Lewandowski, po czym przyjął nieco poważniejszy ton i zaczął wypowiadać się o bramkarzu reprezentacji Polski w samych superlatywach. - On ma wszystko. Zrobił mega karierę - stwierdził kapitan naszej kadry.
Następnie Lewandowski przeszedł do obrońców. Po chwili zastanowienia odrzucił kolejnego Polaka - Łukasza Piszczka - decydując się na wybór Philippa Lahma. - To było niesamowite, jak odnajdował się również na innych pozycjach - skwitował Robert Lewandowski. W linii defensywy umieścił także Jerome Boatenga. Kolejnymi wyborami byli środkowi pomocnicy. Padło na Xabiego Alonso oraz Bastiana Schweinsteigera, czyli kolejnych byłych piłkarzy Bayernu Monachium. Lewandowski poruszył wątek pierwszego z wymienionych pomocników w kontekście jego kariery trenerskiej.
- Wiedziałem, że ma potencjał. Wielki szacunek za to, co pokazuje w Leverkusen. Widać, że to jest kandydat na topowy klub - dodał Polak, opowiadając anegdotę z treningów, podczas których ćwiczył u boku Hiszpana podania.
Wraz z kolejnymi wyborami Robert Lewandowski miał coraz więcej trudności. - Grałem z Kimmichem, Goretzką. Do tego dochodzi Thomas Mueller, Marco Reus w topie, Mario Goetze w topie, wybór jest naprawdę ciężki - przyznał. - Robben, Ribery, Coman, Sane. Łatwiej byłoby złożyć dwie drużyny - powiedział wprost kapitan reprezentacji Polski, po czym wymienił jeszcze Thiago Alcantarę, Davida Alabę, Dante, Javiego Martineza czy Matsa Hummelsa, o których zapomniał wcześniej.
Jak widać, piłkarz Barcelony w przeszłości miał okazję dzielić szatnie z tyloma gwiazdorami, że trudno byłoby wpakować wszystkie nazwiska do jednego składu. Co ciekawe, Lewandowski nie wskazał żadnego z piłkarzy drużyny mistrzów Hiszpanii, w której obecnie występuje.