21-latek z Polski podbija Turcję! Jest niczym Messi

Jakub Kałuziński w Turcjii
Screen https://twitter.com/Antalyaspor/status/1679845704959954944

Jest jednym z najlepszych młodych pomocników w lidze tureckiej, oglądają do skauci Galatasaray. 21-letni Jakub Kałuziński rozkwita po wyjeździe z polskiej ligi, ale to grając w Lechii Gdańsk dostał pomoc, bez której mogłoby go nie być na tym poziomie. Jego historię można porównać do losów Lionela Messiego.

Kiedy niemal dokładnie rok temu Lechia Gdańsk ogłosiła, że nie przedłuży wygasającego kontraktu z Jakubem Kałuzińskim, nikt nie miał wątpliwości, że pomocnik szybko znajdzie nowego pracodawcę. 21-letni obecnie piłkarz od lat uważany jest za jeden z największych talentów młodego pokolenia w polskiej piłce i już na początku 2023 roku miał na koncie wiele spotkań w ekstraklasie i młodzieżowych reprezentacjach Polski. W połowie lipca stało się jasne, że Kałuziński zostanie zawodnikiem tureckiego Antalyasporu, choć miał znacznie więcej ofert - także z lig z zachodniej części Europy.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Jakub Kałuziński zachwyca. Interesuje się nim gigant

Po przyjściu do Antalyi Polak bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w składzie. Najpierw zachwycił Nuri Sahina, a po jego zwolnieniu także nowego trenera Sergena Yalcina. Zresztą to właśnie Sahin przekonywał Polaka, aby ten dołączył do jego zespołu. - Kiedy byłem w Turcji, spotkałem się z Kubą, po swoim meczu odwiedził mnie i mojego kolegę w hotelu. Opowiadał mi, że przed transferem dzwonił do niego sam Sahin, bardzo długo z nim rozmawiał, a takim postaciom się nie odmawia - mówi Sport.pl Tomasz Mazur, pierwszy trener Kałuzińskiego. Młody pomocnik rozegrał już 20 spotkań w barwach tureckiej drużyny i choć nie ma na razie ani jednej bramki, ani asysty na koncie, to na boisku się wyróżnia.

Do tego stopnia, że niedawno w mediach pojawiły się informacje o tym, że od kilku tygodni Kałuzińskiego obserwują skauci z Galatasaray. - Jakub jest postrzegany jako jeden z najlepszych młodych zawodników na swojej pozycji w tym sezonie w całej lidze - mówi Sport.pl turecki dziennikarz Cetin Cem Yilmaz. - Kibice Antalyasporu oceniają go wysoko, są zachwyceni jego postawą, a dodatkowo ostatnio był łączony z Galatasaray. Skauci i generalnie obserwatorzy też bardzo wysoko oceniają jego postawę. Wyróżnia się świetnym zasięgiem podań, przeglądem pola i świadomością. 

- Od zawsze się wyróżniał - mówi nam o początkach Kałuzińskiego trener Mazur. - Prowadziłem Kubę w Lechii, trafił pod moje skrzydła jak miał pięć, może sześć lat. Od początku było widać wielki talent. Pamiętam jak graliśmy mecz w Gdyni, powiedzieliśmy do niego z trenerem Łukaszem Dziengielewiczem, żeby podkręcił rzuty rożne z dwóch stron tak, aby wpadły bezpośrednio do bramki. Odparł, że nie ma sprawy. I rzeczywiście tak zrobił. Innym razem, podczas turnieju, powiedzieliśmy Kubie, który nie był wtedy na boisku, aby do końca meczu, a graliśmy dwa razy po 10 minut, żonglował piłką za linią. Mecz się skończył, a Kuba dalej żonglował! Wykręcił chyba z 800 czy 900 podbić - śmieje się szkoleniowiec. 

Potrzebował takiej pomocy, jaką dostał Lionel Messi

Ale mało kto wie, że jako nastolatek Kałuziński zmagał się z wielkimi problemami z fizycznością i niskim wzrostem. Kiedy razem z kolegami z juniorskich drużyn Lechii jeździł na turnieje rangi wojewódzkiej lub krajowej, był wyraźnie niższy i lżejszy od przeciwników. W porę zainterweniował jednak trener Bogusław Kaczmarek, który był opiekunem Kuby w programie "Top Talent" obejmującym pełną opieką trenerską i medyczną najzdolniejszych nastolatków na Pomorzu.  

- Kuba swego czasu miał faktycznie problemy ze wzrostem, to znaczy był niższy od rówieśników - mówi nam Bartosz Dolański, koordynator programu "Top Talent". - Miał bardzo duże umiejętności techniczne, a wszystkie testy na czucie piłki czy koordynacje przechodził najlepiej. Niestety, bardzo słabo mu szło w testach motorycznych. W testach osiągał słabe wyniki, co miało związek z tym, że był po prostu mały.  

- Razem z trenerem Bogusławem Kaczmarkiem od razu zasugerowaliśmy, żeby poszedł do endokrynologa. Miał wtedy niespełna 13 lat, lekarz powiedział, że na leczenie jeszcze za wcześnie.  Rok później, gdy już bardzo mocno naciskaliśmy, że musi iść raz jeszcze, lekarz powiedział: "Dlaczego tak późno?". Kuba w końcu przeszedł terapię hormonalną, a przecież nie każdy może ją otrzymać, i po jakimś czasie mocno poszedł do góry, nadgonił ten wzrost. To była poważna decyzja. On w wieku 13-14 lat był na poziomie rozwojowym jedenastolatka – wspomina Dolański. 

Co ciekawe z podobnymi problemami w dzieciństwie zmagał się też Lionel Messi, przez lata najlepszy piłkarz świata. Kiedy był dzieckiem, zdiagnozowano u niego niedobór hormonu wzrostu, Jego rodziny nie było stać na leczenie i dopiero po przeprowadzce do Barcelony, mógł przyjąć hormony. Dopiero wtedy zaczął rosnąć, ostatecznie osiągnął 169 cm wzrostu. Gdyby nie specjalistyczna kuracja, nie zostałby wybitnym piłkarzem.

Zachwyty w Lechii Gdańsk. Przez Turcję do reprezentacji?

Kiedy Kałuziński jeszcze był juniorem, zachwycali się nim nawet starsi koledzy. - Często na nasze treningi przychodził Łukasz Surma, którego syn z nami trenował. Raz Łukasz powiedział do Kuby, żeby żonglował na przemian obiema stopami i głową. A on bez żadnego problemu to zrobił. Był nastolatkiem, a robił rzeczy, które nie zawsze udawały się dorosłym zawodnikom - wspomina Mazur.

Ciężka praca popłaciła. W wieku 17 lat Kałuziński zadebiutował w pierwszej drużynie Lechii - szansę dał mu trener Piotr Stokowiec, który już wcześniej zapraszał go na treningi z seniorami. Z meczu na mecz pomocnik zyskiwał pewność siebie, dwa miesiące po debiucie zdobył swoją pierwszą bramkę w seniorskiej piłce w starciu pucharowym ze Stalą Stalowa Wola. W ekstraklasie debiutanckiego gola zdobył 5 lutego 2022 roku w domowym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. A po meczu eliminacji do Ligi Konferencji Europy zachwycał się nim sam Flavio Paixao.

Dlaczego zatem Lechia nie zdecydowała się przedłużyć wygasającej w czerwcu 2023 roku umowy? Byli już szefowie gdańskiego klubu - Adam Mandziara i Paweł Żelem - nie byli skorzy do zainwestowania w utalentowanego pomocnika. W styczniu 2023 roku zaoferowali mu bardzo niski kontrakt, a kiedy piłkarz go nie podpisał, odsunęli go od zespołu. Później zdecydowali też o tym, że nie pojechał z zespołem na obóz przygotowawczy do Turcji, a trener Marcin Kaczmarek nie mógł korzystać z jego usług. Kałuziński przez kilka tygodni nie był pewien swojej przyszłości i dopiero kiedy ostatecznie ogłosił, że odchodzi z Lechii, przywrócono go do zespołu.

Dziś Kałuziński rozkwita jako piłkarz w lidze tureckiej. I kto wie, może niebawem trafi do seniorskiej reprezentacji Polski. Kadra ma problemy, jeśli chodzi o środek pomocy, a wychowanek Lechii może występować na pozycjach nr "6" i "8". Dobre recenzje jego w Turcji na pewno nie umykają Michałowi Probierzowi i jego asystentom. Zwłaszcza że Kałuziński z Probierzem zna się z reprezentacji do lat 21.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...