Reprezentacja Burkina Faso w fazie grupowej Pucharu Narodów Afryki pokonała 1:0 Mauretanię, zremisowała 2:2 z Algierią, a na koniec przegrała 0:2 z Angolą. Tym samym uzbierała cztery punkty, które zagwarantowały jej udział w 1/8 finału. Tam zmierzyła się z Mali. Spotkanie odbyło się we wtorek o godzinie 18:00 polskiego czasu.
Drużyna Burkina Faso koszmarnie zaczęła to spotkanie. Już w trzeciej minucie Edmond Tapsoba wpakował piłkę do własnej bramki. I zrobił to w kuriozalny sposób. Po dośrodkowaniu w pole karne jeden z rywali oddał strzał głową, a piłka odbiła się od słupka. Następnie trafiła pod nogi obrońcy Bayeru Leverkusen, który niefortunnie interweniował i wbił ją do siatki.
Na początku drugiej połowy sytuacja Burkina Faso jeszcze bardziej się skomplikowała po tym, jak Lassine Sinayoko podwyższył prowadzenie. W dalszej części meczu drużyna prowadzona przez Huberta Veluda starała się szybko zdobyć kontaktową bramkę. I udało jej się to w 57. minucie, gdy z rzutu karnego bramkarza rywali pokonał Bertrand Traore. Burkińczycy w końcówce przycisnęli i strzelili kolejnego gola, ale został on nieuznany przez arbitra. Ostatecznie nie zdołali wyrównać i spotkanie zakończyło się ich porażką 1:2.
1/8 finału PNA, Burkina Faso - Mali 1:2
Strzelcy: Bertrand Traore (57'); Lassine Sinayoko (47'), Edmond Tapsoba (samobój 3')
Dzięki temu Mali awansowało do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki. Tam zmierzy się z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Gospodarze wcześniej nieoczekiwanie wyeliminowali Senegal po rzutach karnych. Spotkanie zaplanowane jest na sobotę i godzinę 18:00.