Pięć bramek i trzy asysty - takimi statystykami po niedawno zakończonym mundialu U-17 w Indonezji może pochwalić się Ibrahim Diarra, który sensacyjnie z reprezentacją Mali sięgnął po brąz. W meczu o trzecie miejsce przeciwko Argentynie drużyna z Afryki wygrała aż 3:0, a wynik spotkania już w 9. minucie otworzył wspomniany Diarra. Jeszcze w trakcie trwania turnieju hiszpańskie media spekulowały, że ściągnięciem piłkarza zainteresowana jest Barcelona.
We wtorkowe popołudnie na profilu klubu Academie Africa Foot pojawił się wpis, w którym poinformowano o przenosinach Ibrahima Diarry do drużyny mistrzów Hiszpanii. "Ibrahim Diarra, znany również jako 'Kaka', wyjeżdża na szkolenie do Barcelony w ramach naszej współpracy z FC Barceloną. Życzymy mu odwagi i sukcesów na nowym etapie. Bądźcie na bieżąco, aby śledzić jego wyjątkową karierę" - czytamy.
Obecnie 17-latek wybrał się na kilkudniowy obóz do Hiszpanii, podczas którego będzie miał okazję trenować z młodzieżowymi drużynami Barcelony. Finalnie klub będzie mógł ściągnąć go dopiero w grudniu. Dlaczego? Wszystko przez restrykcyjne przepisy FIFA, według których nie zezwala się na transfery zawodników spoza Unii Europejskiej, którzy nie ukończyli 18. roku życia. Oznacza to, że najbliższe miesiące Diarra spędzi w Academie Africa Foot, a pod koniec roku przeniesie się na Półwysep Iberyjski.
O młodzieżowym reprezentancie Mali rozpisują się już hiszpańskie media. "Sport" zaznacza, że FC Barcelona jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Indonezji kontaktowała się z otoczeniem piłkarza, a jego kapitalna forma podczas turnieju była tylko potwierdzeniem dobrej pracy skautów. Jakim zawodnikiem jest Ibrahim Diarra?
"To skrzydłowy, ale może grać również w środku pola [...] Cechuje go wielka szybkość i łatwość w mijaniu rywali. Na trwających mistrzostwach świata notuje średnio trzy udane dryblingi na mecz. Ma również dobre warunki fizyczne (mierzy 180 centymetrów) i dzięki temu łatwo wygrywa pojedynki" - pisał niedawno Michał Salamucha ze Sport.pl.
Biorąc pod uwagę niekończące się finansowe problemy Barcelony, każdy młody, perspektywiczny piłkarz ściągany za niewielkie pieniądze jest dla klubu na wagę złota. Po definitywnym transferze Diarra z pewnością dostanie swoje szanse od nowego trenera, który za kilka miesięcy zastąpi Xaviego. Obecnie mistrzowie Hiszpanii po kompromitującej porażce z Villarrealem zajmują w lidze czwarte miejsce, tracąc aż 11 punktów do pierwszej Girony.