FC Barcelona przeżywa fatalny okres. Nie dość, że poległa ostatnio w finale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt (1:4), to odpadła z Pucharu Króla po przegranej z Athletikiem Bilbao (2:4), a na domiar złego skompromitowała się w sobotnim starciu ligowym z Villarrealem (3:5). Tuż po meczu trener Xavi ogłosił, że po zakończeniu sezonu pożegna się z zespołem. - Bycie trenerem Barcelony jest takie trudne. Widzisz, jak wszyscy cię krytykują i linczują. To mocno na ciebie wpływa - przekazał.
Na początku roku do FC Barcelony dołączył 18-letni Vitor Roque, który miał być zbawieniem zespołu oraz następcą Roberta Lewandowskiego. Od samego początku jednak nie zachwyca i częściej przesiaduje na ławce rezerwowych, aniżeli pomaga kolegom na murawie. I choć aktualnie nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, to władze klubu nie zraziły się i już niebawem sprowadzą kolejnego młodego piłkarza.
Nie tak dawno informowaliśmy, że FC Barcelona chce ściągnąć 17-letniego Lucasa Bergvalla. Teraz wiele wiarygodnych źródeł m.in. Fabrizio Romano, Gerar Romero czy "Sport" potwierdza, że władze klubu dopinają ten transfer. Dotychczasowy pracodawca Szweda Djurgardens IF przyjął już ofertę siedmiu milionów euro + trzy miliony w bonusach. Piłkarz przyleciał we wtorek do Barcelony z rodziną, aby spotkać się z dyrektorem sportowym Deco i omówić szczegóły kontraktu.
Jeśli finalnie pomocnik trafi na Camp Nou, to niezwykle rozczarowane będą zapewne władze zarówno Interu Mediolan, jak i Manchesteru United. Oba zespoły w ostatnim czasie miały rzekomo mocno naciskać na jego wybór.
Bergvall przeniósł się w lutym ubiegłego roku z Brommapojkarny do Djurgarden za 900 tys. euro i błyskawicznie stał się gwiazdą drużyny. Od tamtej pory rozegrał dla niego 29 meczów, w których strzelił trzy gole i zanotował asystę. Jego świetne występy zaowocowały również powołaniem do reprezentacji Szwecji, w której zadebiutował 12 stycznia w towarzyskim starciu z Estonią (2:1).
Po 21 meczach FC Barcelona zajmuje czwarte miejsce w tabeli LaLiga z dorobkiem 44 punktów, tracąc aż 11 punktów do liderującej Girony. Piłkarze Xaviego rozegrają najbliższe spotkanie już w środę 31 stycznia, kiedy na własnym stadionie zagrają z Osasuną.