Neymar nie wytrzymał i pokazał brzuch. Ale nie tylko. Będzie jeszcze gorzej [WIDEO]

Neymar od pewnego czasu nie ma zbyt dobrej passy. W zeszłym roku doznał bardzo poważnej kontuzji, przez którą jeszcze długo nie pojawi się na boisku. Ostatnio pokazał się natomiast na imprezie, co wywołało lawinę komentarzy dotyczących jego wyglądu. Sfrustrowany Brazylijczyk odpowiedział na nie w mediach społecznościowych. Jednak zrobił to w taki sposób, że niedługo może być jeszcze mocniej hejtowany.

Neymar w październikowym meczu reprezentacji Brazylii z Urugwajem (0:2) zerwał więzadła krzyżowe oraz uszkodził łąkotkę, przez co czeka go mozolny powrót do formy. Wiele w tej kwestii zależy od tego, jak on sam będzie się prowadził. To ostatnio stało się przedmiotem głośnej dyskusji, w której w końcu on sam zabrał głos.

Zobacz wideo Ireneusz Jeleń ocenia karierę Roberta Lewandowskiego

Neymar odpowiedział na hejterskie komentarze

Niedawno Brazylijczyk pokazał się na urodzinach legendarnego Romario. Wywołało to duże poruszenie, gdyż zupełnie nie przypominał piłkarza, który przez lata czarował na światowych boiskach. Wydawało się, że bardzo mocno przybrał na wadze. "To nie może być prawda" - pisali zaskoczeni kibice.

Głosy zaniepokojenia oraz mniej przychylne komentarze dotarły do Neymara, który odpowiedział na nie w sieci. W relacji na Instagramie pokazał, że jego forma nie jest tak zła, jak mogłoby się wydawać. - Nadwaga, w porządku. Ale gruby? Nie sądzę! Ssijcie, hejterzy! Pogódźcie się z tym albo świrujcie - powiedział. Na koniec "pozdrowił ich" środkowym palcem, co było zdecydowanie nie na miejscu i może doprowadzić do tego, że negatywnych wpisów będzie jeszcze więcej.

Neymar zawodził w Arabii Saudyjskiej. A w reprezentacji miał pecha

Reakcja Neymara na hejt dotyczący wyglądu była przesadzona. Inną sprawą jest to, że dłuższego czasu nie daje on powodów, aby chwalić go za grę. Od kiedy latem trafił do Al-Hilal, zaliczył tylko pięć występów (również z powodu innych kontuzji). Udało mu się zdobyć jedną bramkę i zanotować trzy asysty.

Lepiej wiodło mu się w reprezentacji Brazylii. We wrześniu i październiku rozegrał łącznie cztery mecze, w których strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty. Dopiero w pechowym spotkaniu z Urugwajem jego passa dobiegła końca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.