Ludovic Obraniak zadebiutował w reprezentacji Polski w 2009 roku, kiedy selekcjonerem był wówczas Leo Beenhakker. I choć kolejni trenerzy (Franciszek Smuda, Waldemar Fornalik, Adam Nawałka) mieli inną wizję gry, to i tak udawało mu się ich do siebie przekonać. Finalnie rozegrał w barwach narodowych 34 mecze, w których strzelił sześć goli.
Podczas kariery piłkarskiej występował dla FC Metz, Lille, Girondins Bordeaux, Werderu Brema, Rizesporu, Maccabi Hajfa oraz AJ Auxerre. Jakiś czas temu zdradził, że w 2014 roku miał ofertę przejścia do MLS, ale odrzucił ją z powodu... waluty. - Miałem dołączyć do Kansas City po pierwszym rok gry u w Bremie. Złożyli mi jednak ofertę w dolarach. Chciałem w euro… W tamtym czasie dolar i euro nie były na tym samym poziomie - wyjaśnił.
Po przejściu na sportową emeryturę w 2018 roku Obraniak postanowił zostać trenerem. Najpierw podjął się pracy asystenta w Lambersart, a w czerwcu 2021 roku został pierwszym szkoleniowcem Le Touquet ACF. "Z radością ogłaszam moją nominację na trenera Touquet ACF. Dziękuję braciom Ryssen za zaufanie" - napisał wówczas w mediach społecznościowych.
Po nieco ponad roku i 25 meczach (6 wygranych, 5 remisów, 14 porażek) Obraniak został jednak zwolniony. Ostatnio zdradził, dlaczego tak się stało. - Powiedziałem kilka nieprzyjemnych rzeczy o Didierze Deschampsie i przez to kilka miesięcy żarłem gruz i kamienie. Kiedy byłem trenerem w Le Touquet, powiedział mi, że odwdzięczy się tak, jak powinien - powiedział w podcaście "Ballon, Main, Corps".
- Przez niego nie poprowadziłem ani jednego spotkania z ławki rezerwowych. Za każdym razem musiałem siedzieć na trybunach. Nie byłem zawieszony, ale nie mogłem też normalnie pracować. Zasada jest taka, że potrzebny jest rok stażu jako pierwszy trener. Wystarczyło zmienić numery w protokole i nikt ci nie mógł przeszkadzać. Nie miałem jednak prawa się odzywać, wstać. Dostaliśmy kary finansowe i wiele innych rzeczy - kontynuował.
Obraniak zapewnił, że zawsze będzie mówił to, co myśli, nie zważając na konsekwencje. Nieoczekiwanie wyjawił, że nie chce na razie przejmować żadnej drużyny. Ma na siebie zupełnie inny pomysł.
- Myślę, że daleko mi do bycia dobrym pierwszym trenerem, nie jestem gotowy. Muszę przejść przez etap bycia asystentem kogoś przez kilka miesięcy. Widzę jednak siebie bardziej w roli dyrektora sportowego, człowieka w cieniu, który jednoczy się za kulisami - podsumował.
Nasi siatkarze grają z nami #JedenDzieńDłużej! Z okazji wielkiego finału WOŚP zapraszamy do charytatywnego licytowania kapitalnych pamiątek i niezapomnianych przeżyć. Aleksander Śliwka zaprasza na prawdziwy siatkarski trening, a z ostatniego "złotego" sezonu reprezentacji Kamil Semeniuk ma dla Was swoją meczówkę z podpisami wszystkich kadrowiczów, a poza tym chce się z Wami spotkać przed czerwcową Ligę Narodów i wręczyć Wam bilety VIP.
To kilka z naszych wielu aukcji charytatywnych w ramach tegorocznej akcji #JedenDzieńDłużej - Gazeta.pl dla WOŚP. Wszystkie środki z licytacji trafiają na Wielką Orkiestrę. Zapraszamy do licytowania pomysłów, które przygotowali wasza Gazeta.pl i przyjaciele. [>> LISTA]