- Myślę o tym, czego w danym momencie potrzebuje zespół. Musieliśmy zaatakować, a Vitor Roque radzi sobie w tym bardzo dobrze. Dlatego w tej zmianie nie chodziło o wskazanie na kogokolwiek, tylko o to, aby ulepszyć zespół. Robert nadal będzie dla nas bardzo ważny - mówił wprost Xavi Hernandez na konferencji po meczu Barcelona - Real Betis, który mistrzowie Hiszpanii zwyciężyli 4:2. Do siatki trzykrotnie trafił Ferran Torres, a czwartego gola dołożył Joao Felix. Tym razem na listę strzelców nie wpisał się Robert Lewandowski, który został zmieniony w 63. minucie.
Jeszcze nieco ponad tydzień temu wydawało się, że kapitan reprezentacji Polski wrócił do formy. Lewandowski trafiał w trzech kolejnych meczach przeciwko Barbastro, Osasunie i Realowi Madryt. W czwartek 18 stycznia przyszedł czas na starcie w 1/8 Pucharu Króla z trzecioligowym Unionistas. We wyjściowej jedenastce na to spotkanie zabrakło Roberta Lewandowskiego. Jego miejsce zajął 18-letni Marc Guiu. Na pierwszy rzut okna taka decyzja Xaviego nie powinna nikogo dziwić. Trenerzy na pucharowe mecze często dają szansę młodym, rezerwowym zawodnikom, którzy nie mogą liczyć na regularne występy.
Tymczasem pierwszy skład na spotkanie z Unionistas nie spodobał się samemu Polakowi. Takie informacje przekazali hiszpańscy dziennikarze podcastu Bar Canaletes. Lewandowski ponoć wprost powiedział Xaviemu, że wybrana przez niego jedenastka nie jest najsilniejsza, a Puchar Króla w tym sezonie dla Barcelony może okazać się zbawienny. - Puchar to jedyny turniej, w którym wciąż mamy duże szanse na wygraną. Należało wybrać silniejszy skład - miał powiedzieć Lewandowski. - Ja i mój personel wszystko przeanalizowaliśmy, skład był prawidłowy - taką odpowiedź 35-latek usłyszał od Xaviego.
Co ciekawe, pierwszą bramkę zdobyli skazywani na porażkę goście. Kapitalnym strzałem popisał się Alvaro Gomez z Unionistas. Jeszcze w pierwszej połowie Barcelona po trafieniu Ferrana Torresa doprowadziła do wyrównania, a w drugiej części gry zwycięskie bramki strzelali Jules Kounde i Alejandro Balde. Drużyna Xaviego wygrała 3:1, a w ćwierćfinale zagra z Athletic Bilbao. Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 61. minucie, zmieniając wspomnianego Marca Guiu, jednak nie wyróżnił się niczym szczególnym. Z tego powodu od ostatniego meczu z Betisem licznik meczu bez gola w przypadku Polaka na ten moment wynosi dwa.
Po 20. rozegranych spotkaniach FC Barcelona zajmuje w lidze trzecie miejsce, tracąc do pierwszej Girony osiem punktów. Biorąc pod uwagę wszystkie mecze w tym sezonie, Lewandowski w 27 spotkaniach strzelił 12 bramek i zanotował pięć asyst.