Chciała skończyć karierę, dziś jest najlepsza na świecie. Poszła na wojnę z gigantem

Konrad Ferszter
Kiedy w 2021 r. Mary Earps nie dostała powołania do reprezentacji Anglii na igrzyska olimpijskie w Tokio, poważnie rozważała zakończenie kariery. Dziś 30-latka jest najlepszą bramkarką na świecie, a jej działania poza boiskiem inspirują miliony fanów. Za postawę w zeszłym roku Earps nie tylko trafiła do najlepszej jedenastki świata, lecz także została osobowością roku BBC. Drugą nagrodę otrzymała za zwycięską wojnę z firmą Nike.

- Dedykuję tę nagrodę każdemu, kto znalazł się w ciemnym zaułku życia. Niezależnie od sytuacji, w jakiej się znaleźliście, pamiętajcie, że zawsze jest światełko w tunelu. Nie miejcie skrupułów, by być sobą - mówiła Mary Earps w lutym zeszłego roku, zaraz po odebraniu nagrody dla najlepszej bramkarki 2022 r. na gali FIFA The Best.

Zobacz wideo Oto kluczowy moment zapaści polskich skoków. Wtedy wszystko runęło

- Jeśli zmagacie się z problemami, nigdy się nie poddawajcie. Nigdy nie jest za późno, by być sobą. Ostatni rok pokazał, że możemy zmieniać świat, jeśli głośno sprzeciwmy się niesprawiedliwości - dodała na poniedziałkowej gali w Londynie, gdy drugi raz z rzędu odebrała tę nagrodę i znalazła się w najlepszej jedenastce ostatnich 12 miesięcy.

Ale Earps to dziś nie tylko najlepsza bramkarka świata. W ciągu niespełna dwóch lat zawodniczka Manchesteru United została mistrzynią Europy, wicemistrzynią świata, najlepszą bramkarką mundialu, zwyciężczynią Finalissima i sportową osobistością roku brytyjskiej stacji BBC. 

Earps zachwyca na boisku, ale uwielbiana jest też za to, co robi poza nim. Pozostaje zwykłą, normalną dziewczyną, przez co jej fani mogą czuć, że jest jedną z nich. Walcząc o równość futbolu kobiet i mężczyzn, wypowiedziała też medialną wojnę amerykańskiemu gigantowi, firmie Nike. A jeszcze trzy lata temu, zapłakana na podłodze w kuchni, poważnie rozważała zakończenie kariery.

"Czułam, że utknęłam w martwym punkcie"

O tym, że Earps jest kimś więcej niż jedną z wielu zawodniczek, świadczy mural przy Railway Road, ulicy prowadzącej na Old Trafford. Bramkarka została przedstawiona na nim w swojej kultowej pozie z szeroko rozłożonymi ramionami, zaciśniętymi pięściami i szaloną radością na twarzy. Na środku widnieje napis "witamy w Manchesterze". Takiego samego muralu w 2009 r. doczekał się argentyński napastnik Carlos Tevez, który był bohaterem głośnego transferu z Manchesteru United do lokalnego rywala - City.

Mural Teveza był dla klubu z Old Trafford powodem do wstydu. Ten z Earps jest powodem do wielkiej dumy. 30-latka jest nie tylko najlepszą bramkarką świata, lecz także stała się inspiracją dla wielu zawodniczek i zawodników. Jej historia jest symbolem i dowodem na to, że nawet z najgorszych sytuacji istnieje droga na szczyt.

- Czuję ogromną odpowiedzialność. Wiem, że muszę się dzielić swoją historią, przekazywać pozytywne myśli ludziom, którzy potrzebują inspiracji w pozornie beznadziejnych momentach. Mogę budować ich pewność siebie. To jest mój cel, a futbol to tylko droga do osiągnięcia go - mówiła Earps, która jeszcze w 2021 r. chciała skończyć z grą w piłkę.

W tamtym czasie była podstawową bramkarką Manchesteru United, a w przeszłości grała nie tylko w Anglii, lecz także w VfL Wolfsburg, z którym zdobyła mistrzostwo i Puchar Niemiec. Chociaż miała za sobą występy w reprezentacji Anglii, to w lutym 2020 r. niespodziewanie nie znalazła się w kadrze powołanej przez ówczesnego selekcjonera Phila Neville'a, który postawił na Carly Telford, Ellie Roebuck, Sandy MacIver i Hannah Hampton. O decyzji trenera Earps dowiedziała się z Instagrama.

W wywiadach bramkarka opowiadała, że jej świat runął w jednej chwili. Tamten dzień spędziła na podłodze w kuchni i wylała morze łez. - Przestałam w siebie wierzyć, zastanawiałam się, czy w ogóle jestem coś warta. Nie widziałam sensu w kontynuowaniu kariery - mówiła Earps.

Sytuacja pogorszyła się, kiedy następca Neville'a - Hege Riise - nie powołał Earps na igrzyska olimpijskie w Tokio. - Z jednej strony starałam się dawać z siebie wszystko, ale z drugiej czułam, że utknęłam w martwym punkcie. Zadawałam sobie mnóstwo pytań, na które nie znajdowałam odpowiedzi. Dotarłam do punktu, w którym poczułam, że więcej już nie osiągnę. Dałam sobie szansę, ale czułam, że nie byłam wystarczająco dobra - wspominała.

"Nie pokazuje życia przez pryzmat filtrów"

Wszystko zmieniła Sarina Wiegman, która przejęła angielską kadrę po Riise. Holenderka nie tylko powołała Earps na swoje pierwsze zgrupowanie we wrześniu 2021 r., ale od razu uczyniła z niej pierwszą bramkarkę reprezentacji Anglii. 10 miesięcy później, kilkanaście minut po finale mistrzostw Europy, Earps w trakcie konferencji prasowej selekcjonerki spontanicznie tańczyła z koleżankami na stole ze złotym medalem na szyi.

- Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi wstać z podłogi. To dzięki wam jestem tu, gdzie jestem. Dziś patrzę w przeszłość z wdzięcznością. Wiem, że bez tamtych chwil nie odniosłabym sukcesu. Dziś rozumiem, że życie nie zawsze jest usłane różami. Potrzebujemy trudnych chwil, by iść naprzód i się rozwijać - mówiła Earps przed rokiem, gdy pierwszy raz odbierała nagrodę dla najlepszej bramkarki świata.

Sukces jej nie zmienił. Earps pozostała "dziewczyną z sąsiedztwa", która zawsze znajduje czas dla fanów oraz młodych zawodniczek i zawodników, których regularnie odwiedza na treningach w Manchesterze. Angielka stała się nie tylko rozpoznawalną zawodniczką, lecz także wielką postacią poza boiskiem. Earps stała się gwiazdą mediów społecznościowych i osobą, w kolejce do której ustawiły się największe marki.

Kiedy Angielki wygrywały mistrzostwo Europy w 2022 r., konto Earps na Instagramie obserwowało 29 tys. użytkowników. Dziś obserwuje ją ponad 770 tys. kont. Jeszcze więcej, bo ponad milion obserwujących, Earps ma na TikToku. To głównie zdradza zarówno sekrety piłkarskiej kariery, jak i codziennego, prywatnego życia.

- Mary nie pokazuje życia przez pryzmat filtrów. Jej fani mają poczucie, że Earps jest jedną z nich. Dlatego tak bardzo ją pokochali. A tego szukają wielkie marki, które lgną do współpracy z nią - w rozmowie z The Athletic mówiła brytyjska ekspertka od PR-u i mediów społecznościowych.

Earps nie rzuciła się jednak na masową współpracę. Zamiast tego założyła własną markę, MAE27, która produkuje koszulki i bluzy z jej ulubionym powiedzeniem: "Nie miej skrupułów, by być sobą". Pierwsza partia ubrań rozeszła się raptem w trzy minuty, a strona internetowa nie wytrzymała ogromnego zainteresowania fanów.

Na wojnie z Nike

Ale media społecznościowe dla Earps to nie tylko platforma do budowania własnej marki. 30-latka chce być głosem społeczności i walczyć o wyższe wartości. Tak jak latem zeszłego roku, kiedy wypowiedziała medialną wojnę firmie Nike.

Na konferencji prasowej przed mistrzostwami świata w Australii i Nowej Zelandii Earps z oburzeniem zauważała, że firma nie miała w ofercie bramkarskich koszulek kobiecej reprezentacji Anglii. - To niesprawiedliwe, rozczarowujące i bolesne. Będę o to walczyła do skutku - mówiła Eraps przed pierwszym meczem mundialu.

Bramkarka ujawniła, że rozmawiała na ten temat z angielską federacją i przedstawicielami firmy, jednak od tych drugich usłyszała, że wprowadzenie koszulek na rynek jest niemożliwe. Earps zaproponowała nawet, że sama sfinansuje produkcję koszulek, jednak w odpowiedzi od przedstawicieli Nike usłyszała, że bramkarze nie są częścią strategii handlowej firmy.

Angielka dała upust frustracji, która narastała w niej od dłuższego czasu. Kilka miesięcy przed mundialem Earps dowiedziała się, że na turnieju będzie musiała bronić w koszulce z krótkim rękawem, mimo że sama preferuje te z długim. Bramkarka mówiła, że nikt z Nike nie konsultował z nią tej decyzji, a firma broniła się, że ograniczają ją kwestie logistyczne. 

Dla Earps to był przejaw jawnej dyskryminacji. Media stanęły za zawodniczką i krytykowała amerykańską firmę, której 12-letnia umowa z angielską federacją opiewa na 400 mln funtów. Presja przyniosła skutek. Dwa dni przed rozpoczęciem turnieju Earps została sfotografowana w koszulce z długim rękawem, w której rozegrała cały turniej.

Turniej, który okazał się wielkim sukcesem zawodniczki i jej drużyny. Angielki przegrały dopiero w finale z Hiszpankami (0:1), a Earps obroniła w tym meczu rzut karny. Zachowała na mundialu najwięcej czystych kont i została ogłoszona najlepszą bramkarką turnieju. Chociaż w trakcie mistrzostw Angielka nie wracała do tematu sprzedaży koszulek, to nie mogła przeoczyć momentu do wzmocnienia swojego przekazu.

"Nike straciło wielką szansę"

Zaraz po finale kobiecego mundialu Nike wydało oświadczenie, w którym poinformowało, że podjęło kroki, by taka sytuacja nie wydarzyła się w przyszłości. "Czy to wasza forma przeprosin?" - pytała ironicznie Earps na Instagramie.

Angielka nie przestała wywierać presji na amerykańskim gigancie. Earps założyła w internecie petycję, którą w kilkanaście dni podpisało ponad 120 tys. kibiców. Pod koniec sierpnia Nike wydało kolejne oświadczenie, w którym przyznało, że nie sprostało zainteresowaniu kobiecym futbolem i nie służyło kibicom, którzy chcieli podkreślić swoje wsparcie dla bramkarek.

- Jestem przekonana, że istnieje grupa ludzi, której główny sponsor naszej reprezentacji po prostu nie chce służyć. To bardzo szkodliwe, co trzeba przekazywać już małym dzieciom. Chcę zostać wysłuchana i nie odpuszczę. Chcę, by dzieciaki miały przekonanie, że pozycja bramkarza też jest fajna - mówiła Earps we wrześniu na antenie stacji ITV.

Angielka dopięła swego. Równo 82 dni po wspomnianej konferencji w Nowej Zelandii kibice reprezentacji Anglii mogli kupić koszulki bramkarek z możliwością nadrukowania ich nazwiska. Zainteresowanie na Wyspach było tak wielkie, że koszulki rozeszły się w pięć minut. Nike nie wyszło jednak z twarzą. Koszulki bramkarek kosztowały aż 100 funtów, kiedy męskie odpowiedniki w sklepach dostępne były za niecałe 40. 

"Firma straciła wielką szansę. W idealnej rzeczywistości Nike podjęłoby współpracę z Earps przy promocji koszulek i przeprosiłoby za wcześniejszą sytuację. Premiera cieszyłaby się większym zainteresowaniem, a bardziej odpowiednia cena sprawiłaby, że firma zarobiłaby na koszulkach jeszcze większe pieniądze" - komentował The Athletic.

Sportowa osobowość roku 

Działania Earps poza boiskiem również zostały docenione. W grudniu stacja BBC wybrała bramkarkę sportową osobowością 2023 r. na Wyspach. Zawodniczka w głosowaniu wyprzedziła krykiecistę Stuarta Broada, siedmioboistkę Katarinę Johnson-Thompson, tenisistę Alfiego Hewitta, dżokeja Frankiego Dettori i golfistę Rory'ego McIlroya.

Earps została dopiero drugą w historii piłkarką, która zdobyła tę nagrodę. Rok wcześniej odebrała ją napastniczka Beth Mead. W przeszłości sportową osobistością roku BBC wybierani byli m.in. Andy Murray, Mo Farah, David Beckham i Bobby Moore.

- To kolejna nagroda, której nigdy bym się nie spodziewała. Dziękuję rodzicom, bo to dzięki nim mam odwagę mówić, co sądzę. Kiedyś miałam z tym wielki problem, czułam się zawstydzona, pytałam siebie, kim jestem, by mówić innym, co mają robić. Dziś wiem, że to był wielki błąd. Nie miejcie skrupułów, by być sobą - podsumowała Earps.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.