Trwa Puchar Narodów Afryki w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Przed turniejem zagraniczne media rozpisywały się o gwiazdach reprezentacji biorących udział w turnieju. W kadrze Gambii na jednego z najważniejszych zawodników wytypowano Ebrimę Darboe - zawodnika wypożyczonego z AS Romu do LASK-u Linz. Przy okazji 22-latek opowiedział makabryczne historie z dzieciństwa.
Ebrima Darboe w pierwszym zespole AS Romy zagrał zaledwie 11 razy, ale triumfował już w Lidze Konferencji Europy. Obecnie rozwija swoją karierę w LASK-u Linz w ramach wypożyczenia i został powołany do kadry Gambii na Puchar Narodów Afryki.
W pierwszym meczu turnieju Gambii przyszło zmierzyć się z faworyzowanym Senegalem. Dla gambijskiej kadry to nie tylko starcie z lepszym rywalem, ale również ze znacznie bogatszym sąsiadem, bo oba kraje dzieli aż 25 mld dolarów PKB. "Skorpiony chcą pokazać, że w ogóle istnieją i dlatego muszą liczyć na Darboe" - pisze ouest-france.fr.
Z kolei gwiazda Gambii wspomina czasy młodości w biednym, afrykańskim kraju. - Jedno z nas musiało koniecznie wyjechać z kraju, żeby przeżyć, to było konieczne. Od tego momentu zdecydowałem się odejść - mówił 22-latek w wywiadzie dla włoskiej agencji ANSA.
Z Gambii wyjechał w wieku zaledwie 13 lat, zostawiając w kraju matkę, dwie siostry i brata. Nie od razu udało mu się jednak trafić do Europy. Najpierw został uwięziony w Libii zaraz po próbie ucieczki z kraju. - Byłem tam torturowany, źle nas traktowano. Jadłem dwie kromki chleba dziennie. Trzymano nas tam, bo ludzie, którym zapłaciliśmy, nie oddali pieniędzy przemytnikom - mówił w wywiadzie dla RFI.
Finalnie udało mu się trafić do Europy po tym, jak jego rodzina wykupiła go z więzienia za ostatnie pieniądze. Nastolatek przybył na pontonie do Lampedusy, a kilka miesięcy później zauważyła go AS Roma, co odmieniło jego życie. - Na takie coś liczą dwa miliony mieszkańców Gambii. Wiele osób chce wyjechać do Europy w poszukiwaniu lepszego życia. W każdej rodzinie gambijskiej ludzie próbowali odbyć podróż do Europy. Co miesiąc młodzi mężczyźni giną na łodziach - przekonywał pomocnik.
- Jestem gotowy spełnić swoje marzenie - mówił Ebrima Darboe przed startem Pucharu Narodów Afryki. Jego drużyna w pierwszym meczu przegrała z Senegalem 0:1, ale wciąż zachowuje szanse na wyjście z grupy, w której są jeszcze Gwinea i Kamerun. W poprzednim PNA Gambijczycy dotarli do ćwierćfinału.