Od października na Bliskim Wschodzie trwają starcia. W walkach wojny palestyńsko-izraelskiej zginęło już ponad 1000 izraelskich cywilów. Sytuacja w tym regionie świata od ponad trzech miesięcy należy do bardzo napiętych.
W niedzielnym meczu pomiędzy Antalyasporem, a Trabzonsporem piłkę do bramki skierował izraelski skrzydłowy gospodarzy Segiv Jehezkel. Celebracja trafienia zszokowała wszystkich. Zawodnik pokazał bandaż, którym miał owiniętą rękę. Było na nim napisane "100 dni, 7.10". Dorysowana została także gwiazda Dawida. 7 października to data wyznaczająca początek wojny palestyńsko-izraelskiej. Piłkarz zignorował także minutę ciszy, która poprzedzała mecz, a poświęcona była zamordowanym w Strefie Gazy Palestyńczykom.
Zachowanie wywołało burzę. Prezydent klubu Sinan Boztepe powiedział: - Podczas dzisiejszego meczu Trabzonsporu ze smutkiem i zdziwieniem obserwowałem, jak Sagiv Jehezkel działał wbrew wrażliwości Antalyi, Antalyasporu i naszego kraju. Chcę, aby całe społeczeństwo wiedziało, że nie pozwolę na takie zachowanie podczas mojej kadencji jako prezydenta, bez względu na to, jaki wielki sukces może ostatecznie przynieść.
Do sprawy odniósł się nawet turecki minister sprawiedliwości. - Widziałem obrzydliwe poparcie Sagiva Jehezkela dla masakry, którą Izrael dokonuje w Gazie. Prokurator w Antalyi wszczyna przeciwko niemu śledztwo w związku z obrazą uczuć społecznych. Ponownie potępiam masakrę, którą Izrael dokonuje na Palestyńczykach od 100 dni - powiedział Yilmaz Tunc.
Według informacji portalu Fanatik kontrakt Yehezkela może zostać rozwiązany w najbliższej przyszłości. Piłkarz do Turcji trafił latem 2023 roku. To 8-krotny reprezentant swojego kraju.