Zapomniany kadrowicz od roku nie ma klubu. Nieoficjalnie: Wiemy co dalej

Był jednym z najważniejszych piłkarzy reprezentacji Polski Adama Nawałki. To on wybiegał w podstawowym składzie w 4 z 5 meczów EURO 2016 - największego sukcesu polskiej reprezentacji w XXI wieku. Wraz z Grzegorzem Krychowiakiem stworzył żelazny środek pola drużyny narodowej. Teraz mija rok, od kiedy Krzysztof Mączyński jest wolnym zawodnikiem.
Krzysztof Mączyński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Kiedy w 2013 roku Adam Nawałka rozpoczynał pracę w reprezentacji Polski, dał szansę debiutu wielu zawodnikom. W podstawowym składzie pierwszego meczu ze Słowacją wybiegł chociażby Rafał Kosznik. Okazję do gry z orłem na piersi w kolejnych spotkaniach dostali także Tomasz Brzyski, Adam Marciniak, czy Michał Masłowski. W tym gronie znalazł się również piłkarz, który nie tylko zadebiutował w kadrze, ale stał się jej symbolem. 

Zobacz wideo Ależ słowa Bożydara Iwanowa o reprezentacji Polski

Był żołnierzem Nawałki. Jest rok bez klubu

Kiedy Krzysztof Mączyński w styczniu 2014 roku przeniósł się do ligi chińskiej, wydawało się, że będzie mu trudno o kolejne powołania. Selekcjoner konsekwentnie dawał mu jednak kolejne szanse. Zagrał w 8 z 10 meczach eliminacji EURO 2016. W drugiej części eliminacji był już piłkarzem podstawowego składu. W całym cyklu zdobył bramkę ze Szkocją i zanotował trzy asysty - w tym tę najważniejszą - do Roberta Lewandowskiego w zwycięskim spotkaniu z Irlandią.

Pomocnik pojechał na turniej finałowy, gdzie był ważną postacią reprezentacji. Podobnie zresztą jak w części eliminacji mundialu w 2018 roku. To jego gol otworzył wynik w kluczowym spotkaniu z Czarnogórą wygranym przez Polaków 4:2.

Na sam turniej Mączyński jednak nie pojechał. W kadrze ostatni raz zagrał 27 marca 2018 roku w towarzyskim starciu z Koreą Południową. Był wówczas piłkarzem warszawskiej Legii. W stołecznym zespole został odsunięty na boczny tor. W sezonie 17/18 ostatni mecz rozegrał 7 kwietnia. W kolejnych rozgrywkach tylko czterokrotnie pojawiał się na boiskach ekstraklasy.

Nic więc dziwnego, że zimą zamienił Warszawę na Wrocław. Vitezslav Lavicka szybko uczynił z niego kluczową postać środka pola. Mączyński pomógł WKS-owi utrzymać się w lidze, a w następnych rozgrywkach był już kapitanem drużyny. Opaskę nosił przez kolejne trzy sezony. Z nim w składzie Śląsk ponownie zagrał w europejskich pucharach.

Sezon 2021/22 był jednak ostatnim w jego dotychczasowej ekstraklasowej karierze. 13 czerwca 2022 roku Śląsk Wrocław poinformował o przesunięciu ówczesnego kapitana do rezerw. 

- To trener Djurdjević podjął tę decyzję. On nie chciał mnie w szatni. Obawiał się mojego charakteru, mimo że nigdy nie współpracowaliśmy. Przy rozwiązaniu umowy prezes przekazał mi informację, że to była decyzja pionu sportowego, czym potwierdził tylko, że to trener podjął decyzję - mówił Mączyński w wywiadzie przeprowadzonym przez Piotra Potępę z igol.pl.

Kolejne pół roku były reprezentant spędził w rezerwach. 16 stycznia rozwiązał kontrakt z klubem i od tego czasu pozostaje wolnym zawodnikiem. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że Mączyński nie szuka obecnie klubu i nie wróci na boisko.

Więcej o: